Wyświetlono wypowiedzi wyszukane dla słów: choinka świąteczna-zdjęcia





Temat: Spotkanie wigilijne Platformy Obywatelskiej
Spotkanie wigilijne Platformy Obywatelskiej
W dniu 12.12.2005r. w ośrodku POTOK Górzyniec Koło Miejskie Platformy
Obywatelskiej w Piechowicach gościło na spotkaniu wigilijnym przedstawicieli
Kół PO z Jeleniej Góry, Kowar i Szklarskiej Poręby.
Gości powitał przewodnicząc PO w Piechowicach - Rafał Mazur.
Następnym punktem spotkania były oczywiście życzenia świąteczne oraz opłatek
W bardzo miłej i ciepłej atmosferze wśród domowych wypieków i choince
rozmawiano o nadchodzącym roku i możliwościach wspólnej działalności na rzecz
rozwoju społeczności lokalnej w poszczególnych miastach oraz przygotowań do
wyborów samorządowych.
Rozmowy na temat dalszej wspólnej działalności będą kontynuowane po świętach
na kolejnych spotkaniach.
Najbliższe spotkanie z Kołem PO w Szklarskiej Porębie odbędzie się w
styczniu - główny temat: wybory do rad powiatu.
Na zakończenie było wspólne, pamiątkowe zdjęcie a na pamiątkę wigilijnego
spotkania Kasia Geremek w imieniu Platformy Obywatelskiej w Piechowicach
podarowała Gościom skromne ale pięknie wykonane upominki.

Przypominamy telefon kontaktowy dla osób zainteresowanych współpracą - Rafał
Mazur tel. 692620951




Temat: Jakie Macie Sposoby 2.0
No jak to jakie?
Zagadać do kogo na gg, zadzwonić do Taty - ten to zawsze pogada i ma dobry humor, spotkać się z kimś miłym, wytarmosić koty, ugotować coś (np. fasolkę), obejrzeć ze 2 odcinki Ally McBeal, dziergnąć na szydełku kilka kolejnych gwiazdek kordonkowych na choinkę, zrobić parę sznurków koralików dla krewnych i znajomych na prezenty świąteczne, wziąć aparat fotograficzny i iść do parku popstrykać zdjęcia...

Długo mam wyliczać?






Temat: dzieci z września 2004
Ja tez zycze mamom i ich rodzinom wyjezdzajacym - spokojnych swiat Bozego
Nrodzenia i duzo prezentow pod choinka )))

Jezeli chodzi o jedzenie: wczoraj sprobowalam serek almette...!!!! Adomi i
narazie nic!!! SprobowaBam takze kotleta smazonego no i tez nic. I co
najwaznijesze: wczoraj MichaBek poraz pierwszy w zyciiu zjadl pol sloiczka
malutkiego jabluszka!!! chciaBam mu dac tylko lyzeczke na sprobowanie, ale tak
sie trzasl i jescze chcail, patzreyl sie na to jablko ze dalam mu prawie pol
sloiczka. Zrobila zdjecia takze zaraz wysle na zobaczcie. Jak to fajnie ogladac
jak dziecko je z lyzeczki )).
Tazke mysle ze chyba zcas najwyzszy zeby jesc normalnie samej (no bigosu moze
nie, chociaz...). Moze i na nabial przestal byc uczulony ...hmmmm...

Sluchajcie ogladam teraz debate w sejmie na tvn 24 - ale szopka... no mowie
wam, niezle sie bawie jak ogladam komijse sejmowa lub to dzisija... )). No
parodia....

Jade dzisij tez na zakupki swiateczne - jescze nie wiem co komu kupie ale musze
pjechac bo poznije nie starsznie sie denerwuje ze nic nbie mam i byle co
kupuje.. A nie chce tak.
pa




Temat: u nas bombki spadają :(
U nas choinka wysoko poza zasiegiem Marysi, ale za to u babci nie i zakończyło
się to prawie tragedią. Marysia zdjeła jedną czerwona bombkę i potraktowała ja
jak jabłuszko tzn dośc konkretnie sie w nia wgryzła. Bańka w drobny mak w
ustach Marysi, ale zdrowy rozsądek pozwolił zachowa spokój choc nie było łatwo
i wszystkie odrobinki wyjęliśmy Marysi z buzi. Zastanawiam się ile jeszcze
przed nami stresu...
Pozdrawiamy światecznie



Temat: Kwiecien 2004, cd. 3 :)
Ja jeszcze szybciutko:
Iza, dziekuje za zdjecia! Martynka sliczna, a te rzesy !
Malilka, zapomnialam wczesniej napisac, wyobrazam sobie co przezylas przy upadku. Ja to bym strasznie spanikowala. Dobrze, ze sie nic nie stalo!
Jagna i Sylwia: nie przejmujcie sie az tak karmieniem - widocznie chlopcy juz nie potrzebuja waszego mleczka. Ale was to beda potrzebowac jeszcze dlugo - i to bardzo.
Aga: to bezczelnosc! Jak tak mozna! Przeciez wiadomo, ze taki wozek ma ktos z malym dzieckiem, wiec klopotow juz i tak ma dostatecznie duzo! I jeszcze wozek ukrasc, no nie! Mam nadzieje, ze jutro bedziecie mialy za oknem taka pogode, ze nie bedzie szkoda w domu siedziec. Pieknej choinki zycze!

Kiedys ktos pytal o herbatki laktacyjne. Ja pije: Herbapolu Fito-Mix 4 i Hippa, bo polubilam ten smak. A zreszta na noc staram sie nie pic czarnej herbaty wiec rownie dobrze moge i ziolka, nie zaszkodza.

Zdrowka dla choraskow
Ewunia dziekuje za zyczenia. Dzis mi w 15 minut usnela po kapieli - chyba pozna kapiel dziala. Zobaczymy.

Pozdrowienia
i wreszcie swiatecznego nastroju
Monika i Ewa



Temat: Mamy GRÓDNIOWE - nie ma Was?
Ja przytyłam jakies 8 kg, podobno w II ciąży brzusio zwykle jest większy, ale żeby aż tak??? Ta galeria
zdjęć jest na www.dzieckoinfo.com. Mój termin jest swiąteczny- 26.12, ale z USG wynika 22.12, mam
nadzieję, że zdąże przywiezc malucha pod choinkę )

Pozdrawiam,

Aga

PS. Czy jest tu ktos z KRAKOWA?



Temat: Czuć już święta!
Czuć już święta!
Tereniu możesz mi wyjasnić, jakie szafranowe wypieki, i dlaczego nie
mozesz sie oprzec pokusie i co to znaczy wytestac szydełka?
Piszesz bardzo tajemniczo i nic nie pojęłam.

U mnie zostaje teraz puste mieszkanie, 20 grudnia przylatuje z
Anglii mój syn z żoną, z 27 grudnia na 3 dni doleci do nich moja
własna córka z Niemiec. Zostawię im na stole świateczny obrus i
świeczkę w kształcie choinki.
W tym roku znowu spędzam Święta Bożego Narodzenia i Nowego Roku poza
domem



Życzę wszystkim udanego przygotowania do świąt, obiecuję zdjęcia z
Weihnachtsmarkt.




Temat: Różności pełne serdeczności 5
Podziękowania..."trzymanki" i .....
Dziękuję Doroci za piękną własnoręcznie wydzierganą kartkę świąteczną. Wspaniały
pomysł:)

Zaza, Tobie też dziękuję za własnoręcznie wyhaftowane cudo.
Zawiśnie na złotej tasiemce - albo na choince,
albo w innym miejscu = wyślę Ci zdjęcie:)

Cały piątek i ja trzymałam kciuki za Ktotocoto.
Mam nadzieję, że się wszystko udało.

Dobranoc już Wam mówię, bo czas na odpoczynek.
Światełka dla Flo nie zostawiam - chyba dziś nie pracuje(?)
ale radyjka nie wyłączam, bo ładnie gra...




Temat: Zajonczek
Z wiatrem przyleciałam , bo u nas tak wieje, że aż śpiewa po katach
jechałem , jechałem
koło mi zbyrcało ... hej!

Do tematu wracam , bo zaskoczyłeś mnie tym zdjęciem. Takiego wystroju
światecznego to nie widziałam. STRASZNIE DUŻE TE JAJA , oj , nawet literki się
duże napisały z wrażenia. Opadne z emocji wzrokowej i powiem , że u nas
pokazały się w handlu takie wiszące małe jajka. Byłam strasznie zdziwiona,
myślę sobie co ci Niemcy , choinke stawiają i jaja wieszają ? No i tak
wymyśliłam , zę te jajka z kokardkami powieszę sobie na wiązance bukietu z bazi
i sztucznych narcyz. I nawet to fajnie wyglądało. Chyba nie ma takiej u nas
tradycji wieszania jajek. Gniazd zajęczych równiez , a szkoda - ale mamy
koszyki i one dopiero weszły do tradycji po wojnie.
To ja takie gniazdko zajęcze zrobię , gniazdko niespodzianek.




Temat: KRRiT wycofuje reklamy Hoop Coli i Allegro.pl
KRRiT wycofuje reklamy Hoop Coli i Allegro.pl
bez sensu kilka nie wiadomo jakich osób napisało skargę i reklama zdjęta. Mnie
tam nic w tych reklamach nie obrażało ani nie urażało. Jak już to mnie
bardziej w k.... że mamy jakieś dziwaczne święto helloween że od 1 listopada
wszędzie wiszą choinki i oświetlenie świąteczne, gdzie się nie ruszę jakieś
mikołaje i bałwany skaczą nade mną. Dlaczego te kilka osób tego nie widzi??? A
jak leci kolęda w radiu czy telewizji to już nie obraża??? Przypomniała mi się
taka historia która była dobrych kilka lat temu. W wielki piątek jakiś ksiądz
strasznie strofował telewizję że puściła jakiś lżejszy film. A ja się pytam co
ksiądz w wielki piątek robił przed telewizorem, wydaje się że taka osoba
mogłaby sobie darować przynajmniej w takim dniu darować oglądanie telewizji, a
jeśli już to jest coś takiego jak czerwony guziczek na pilocie i jak coś się
nam nie podoba to można telewizor wyłączyć albo pstryknąć na inny kanał.
Pozdrawiam



Temat: No dobra-wszedzie juz o wigilijnych potrawach-ok:)
siano na stole kladziono zeby plony byly owocne, czy cos takego. ne
pamietam juz dokladnie
od mikolaja mam dostac kilka ksiazek o zwyczajach slowian,to bede
madra;>

tak, bo to generalnie kreci sie wokol przesilenia zimowego

ostatnio trafilam na strone rodzimowiercow, stara wiar chyba, gdzie
w galerii byly zdjecia z obchodow roznych swiat.. miedzy innymi
sceny gdy wrzucali do ogniska ofiary od jakiegos czasu mysle o
przylaczeniu sie do grupy odtworczej, ale scena grupy ludzi wokol
ogniska, tanczaca, spiewajaca w srodku zimy, w srodku nocy,jest
conajmniej przerazajaca

a tak troche OT, pamietam ze szkoly podstawowej jeszcze, jak ktos
nam opowiadal o zwyczajach swiatecznych, snopach siana wlasnie,
galazkach, i inszych pajakach.. i pamietam ze w miedzyczasie gdzies
pojawila sie teoria o tym,ze choinki wieszano pod sufitem tudziez
stawiano do gory nogami ja nie wiem czy to jakies moje paranoje,
czy cos pokrecilam,ale jakos wlasnie mi sie przypomnialo )

a teraz juz reklama, jak lubisz slowianskie klimaty, tooo. zapraszam
do nawiji;> nawija.pl , jest to gra mmorpg, ktora sie rozwija jak
narazie tlucze sie tylko wojow itd.. ale z czasem napewno bedzie
wiecej opcji. gra jest jednak swietna, bo mozna sobie pogadac z
ciekawymi osobnikami bardzo duzo z nas zajmuje sie wlasnie
odtworstwem

no , to tyle;>
ach,jak bys sie skusila na nawije,to mozesz liczyc na pomoc
Mojmiry.. czyli moja




Temat: Moja Wigilia :D
to.ja.kas napisała:

> Było dobre jedzenie i kolędy i choinka i cała masa prezentów. Pięknych prezentó
> w. Poza wielką szkatułką na moją biżuterię NIC praktycznego.
> A poniżej link do kilku zdjęć. Tak było u mnie
> picasaweb.google.com/to.ja.kas/Wigilia

Pozwoliłam sobie również zajrzeć. Cudne miałaś święta...Prawdziwie świąteczny
klimat.




Temat: Kwiecien 2004, cd. 3 :)
Cześc dziewuszki!!!

Jestem u swoich rodziców gdzie internet chula, więc tak szybciutko czmychnełam
od stołu...aby...
podziękować za życzenia
za to że jesteście i ze się wzajemnie wspieramy
za piekne zdjęcia Waszych pociech

Pio wigilii mamy wiele wspomnień i obrazów w serduszku, bo przeciez to pierwsze
święta z naszą Zuzia..prezenty były wspaniałe, mała długo wytrzymała przy
stole...dostała do spróbowania kawałek karpia z galarety..oczywiście same
mięsko, oraz barszczyk, ale nieprzyprawiony, tylko wcześniej przez babcie
odlany, specjalnie dla małej...no i kazdy dał jej kawałek opłatka, który mocno
jej smakował.
Co do choinki, ta żywa ją pokóła wiec trzymała sie od niej z daleka i tym samym
od bombek....

Ok uciekam i zycze wspaniałych dalszych chwil w świątecznej atmosferze



Temat: nasze małe "mikołajki"
ja wykorzystuję, że dzieci nie kumają
ze mogłyby dostać prezenty i nic nie dostaną ani na mikołaja ani pod choinkę (będę miały prawie 10 m-cy), rodzinie i chrzestnym też powiedziałam, żeby sobie odpuścili ten rok.
A co do strojów mikołaja, akurat dostałam po innych dzieciach, więc porobię im zdjęcia i porozsyłam jako kartki świąteczne z życzeniami.



Temat: Dzisiejki 278 - w odlatujacych lisciach....
Moja Mama na to Swieto narzeka i nie znosi twierdzac, ze to
amerykanskie wymysly.Zawsze jej tlumacze, ze po prostu jedno nie ma
zadnego zwiazku z drugim.Ja lubie sie przebierac ,a zawsze jak juz
pisalam uwielbialam Dzien Wszystkich Swietych w Polsce.U nas tego
nie ma.
Tu juz sie czuje atmosfere troche swiateczna.Moze troche za szybko,
ale ja lubie i tak.W tym roku kupimy choinke 10 grudnia.
Juz mam zaplanowane.Mam nadzieje, ze Dado, a moze i ktos inny
wkleji kilka snieznych zdjec,To bede miala radoche na Swieta.
Dzisiaj zaliczylam glosowanie i teraz zostaje czekanie na wyniki.
Zostalo kilka dni.
pozdr i zycze powrotu do zdrowia Ewelinie i Verbenie.



Temat: Kup "Gliwice" na Dzieciontko
Kup "Gliwice" na Dzieciontko
Kup Gliwice na Gwiazdkę

"Gliwickie Metamorfozy" przygotowały świąteczną edycję swojego multimedialnego
Przewodnika po Gliwicach i okolicy, a cały dochód z jego sprzedaży
przeznaczony zostanie na renowację starego cmentarza.

Co dwa tygodnie spotykamy się na łamach naszej gazety ze Stowarzyszeniem
„Gliwickie Metamorfozy”, które oprowadza nas ulicami dawnych Gliwic. Warto
przypomnieć, że owi miłośnicy zabytków aktywnie prowadzą prace nad renowacją
Cmentarza Hutniczego w Gliwicach. Swoim zaangażowaniem zarazili również
Miasto, które pokryło koszty ogrodzenia chroniącego starą nekropolię.
Odnawianie pomników jednak kosztuje. Stąd właśnie pomysł na sprzedaż
Przewodnika. - Przewodnik to dwupłytowy album ukazujący miasto w historycznych
metamorfozach - wyjaśnia Marian Jabłoński - Całość opracowania zawiera
kilkaset zdjęć starych i nowych oraz aktywne mapy którym towarzyszą dokładne
opisy każdego obiektu. Kilkanaście tras tematycznych pozwoli na multimedialną
eksplorację Gliwic i jego najbliższej okolicy. Taki idealny prezent pod
choinkę można zafundować swoim bliskim odwiedzając stronę internetową
Stowarzyszenia www.gliwiczanie.pl , na której można zamówić „Przewodnik”.

www.gliwicka.pl/index.php?pl=more&id=3&dz=wyd
Dla wielu to sentymentalna podróż po znanych miejscach.




Temat: Dzisiejki 310 - przed listopadowe.
Fed,mam nadzieje ze "dziecie" szybko ozdrowieje.
U mnie nareszcie raj na ziemi,tak bedzie az do maja.
Atmosfera juz swiateczna ja tak lubie,ale bym chciala sniezku.
Mam nadzieje,ze Dado wysle jakas cudowna,zasniezona choinke
z ogrodu.Czekam sobie na wyniki MRI,ale nie spodziewam sie zadnych
sensacji.Zobaczymy.Jutko,a Tobie juz lepiej?.
Lablenko,czy obejrzalas zdjecia ze spotkania?Nie pamietam.
Jutro spedzam dzien z Tesciowa.Idziemy na lunch,a potem na lekkie
przedswiateczne zakupy.Dla niej jest to zawsze wielka frajda i
ciesze sie,ze jeszcze moze to ze mna robic.
Tutaj niestety nie ma takich mozliwosci jak np moja Mama,ktora
ma 3 lub 4 sklepy piec minut piechota.Dla starszych ludzi to jest
wybawienie.Tu bez samochodu nie ma mowy.
pozdrawiam tropikalnie




Temat: Zanikający Rypin ?
Witaj Stoweczko. I dziwne to doprawdy, bo u mnie ogromne zwaly
sniegu, wejscie do garazu i domu assocjacja odgarnela plugiem
spychajac snieg na jedna strone z czego zrobilo sie cos na wzor
sredniowiecznego walu obronnego. Wcale nie narzekam, bo krajobraz
pod sniezna perzyna wyglada bajecznie z bialymi czapami na
choinkach, z ktorych nie zdazylem jeszcze zdjac swiatelek
swiatecznych. Lubie wyrazne cztery pory roku tj. ciepla wiosne,
upalne lata, dluga kolorowa ciepla jesien i srogie zimy. I Pan jak
widac przychylil sie do moich pragnien, raczej niz do pragnien
Rypinian i Brodniczan.... Czyzby to za popelnione przez nich
grzechy? Metafizyczne zagadnienie nie do ogarniecia ziemskim
rozumem...hmmm
Niewykluczone, ze w tak nienaturalnie cieplej zimie, moze sie
pokazac snieg i niskie temperatury nawet i w Maju. Bylaby to
tragedia dla flory i byc moze nie az taka dla fauny.
Pozdrawiam Stoweczke. Ifinity
Ps. I jak wyszla ta sprawa z mieczem sredniowiecznym znalezionym w
Brdzie, ktory to miecz rzekomo brodnickie muzeum zakupilo?



Temat: Pomysły na prezenty
dla chłopców przygotowuje książki - zgodnie z aktualnymi
zainteresowaniami, zabawek mają całą masę, więc się nie wyrywam
za to dla dziadków zamawiam kalenadarze ze zdjeciami chłopaków.
Ciężko im się w ciągu roku zmobilizować do odwiedzin, to mają frajdę
na ścianie....

u nas dodatkowym utrudnieniem jest to, że starszy urodził się na
pczątku stycznia, więc prezenty świąteczne, urodzinowe i mikołajkowe
zlewają mu się w jedno...więc u nas od nas pod choinką znajdą po
prostu książki



Temat: Felieton Mutor w grudniowym dziecku.
Witam!
Nie mam ostatniego, grudniowego numeru "Dziecka" ale czytając wasze posty mam
wrażenie, że artykuł p. Mutor to "powtórka z rozrywki", czyli to samo co było w
styczniowym numerze z tego roku. Są tam ładnie opisane święta u państwa Mutor.
Są więc pierniczki, zabawki na choinkę, listy prababci, renifer i cała reszta.
Jest to bardzo miły świąteczny artykuł bez zbędnej dydaktyki. Może p. Mutor
powinna na nim poprzestać. Może rzeczywiście pomysły jej się wyczerpały skoro
dodając parę nowych uwag powieliła artykuł z styczniowego numeru.
Ja zrezygnowałam z "Dziecka" już dawno ale nie z powodu p. Mutor. Odkąd w
"Dziecku" coraz mniej rzetelnych, obszernych artykułów na rzecz kolorowych zdjęć
z krótkimi opisami i masy materiału reklamowego. Numer styczniowy 2004 kupiłam
tylko ze względu na kalendarz z Mysią.
I czekam z nadzieją na jakieś ciekawe pismo dla rodziców o dzieciach, przecież
tematy można brać z tego forum bo to tu piszemy o tym co nas niepokoi i kłopocze
i co cieszy.
Pozdrawiam,
Joanna



Temat: radosny adwent
U nas dzieci troszke starsze.
1. roraty - a na nich naprawdę ciekawe pamiatki z "Małego Gościa Niedzielnego".
W zeszłym roku był to Paszport do Betlejem, a kazda nauka poswiecona była
jakiemus misjonarzowi, była mapa misji na swiecie, każda kartka paszportu była
tez poswiecona jego działalnosci a nawet było jego zdjecie. W tym roku ma byc
tez cos podobnego o ekumenizmie chyba, czekamy niecierpliwie.

2. Wienie - od kilku lat wieszamy gotowy wieciec z wikliny ozdobiony wstegami
i rozmaitymi atrybutami swiatecznymi

3. Dwadziescia piec lat temu kupiłam w Krakowie przepiekna ceramiczna szopke i
słuzy nam do dzis, chociaz trzeba bło wyremontowac troszke domek ( i stłukł się
zaraz na poczatku mysliwy !), szopkę stawiamy pod choinką, a jedną lampkę
wprowadzamy od tyłu do srodka - zeby jasnosc biła !

4. Okna ozdabiamy witrazami mojej produkcji (dzieci pomagają), co roku robimy
kilka nowych, a te bardziej zuzyte wynosze do szkoły i ozdabiam nimi sale od
religii. Jeden witraz zajmuje całą szybę, przedstawia Boze Narodzenie, jestem z
niego bardzo dumna.




Temat: Konkurs fotograficzny nr 6 - oglaszam
Konkurs fotograficzny nr 6 - oglaszam
temat: - swiateczny - cokolwiek to znaczy - dla jednych wystrojona
choinka, dla drugiego podrzynanie (podzynanie ?? - ale wstyd) gardla karpiowi

termin - do czasu kiedy conajmniej 8 osob nadesle conajmniej 20 zdjec - ale
nie krocej niz do 7 stycznia

zasady - jak zwykle - tzn wielkosc najwyzej 640x480, autorzy proszeni sa o
nadanie fotografii nazwy




Temat: dziękuję :)
Poszukuję osób, które chętnie pokażą swoje prace "świąteczne" na portalu
www.wellnesslife.pl Interesują mnie wszelkiego rodzaju ozdoby na choinkę i
dekoracje do domu. Autorzy prac oczywiście zostaną podpisani. Artykuły ze
zdjęciami pojawią się na serwisie Style Wellness.
Materiały zbieram do piątku.

Serdecznie zapraszam do współpracy.

HF.




Temat: Kto ma chore dziecko na swieta?
Moje plany świąteczne też niestety runęły. W zeszłym tygodniu Ula zaczęła
pokasływać, dla świetego spokoju poszłam do lekarza i co się okazało? Zapalenie
oskrzeli. Antybiotyk, syropki i cała reszta. Po 3-4 dniach było już co raz
lepiej, więc zaczęłam kupowac prezenty pod choinkę. Miałysmy jechać do
Warszawy, spędzic te Święta z moją siostrą i jej rodziną. Jednak gdy cały
wyjazd był już zapięty na ostatni guzik, Ula znowu zaczęła kaszleć. I to jak...
włosy mi dęba na głowie stawały. Wczoraj poszłam z nią znowu do lekarza, nic
nie wysłuchał, kazał zrobic zdjęcie. Okazało się, ze to wciaż jeszcze oskrzela,
ale już nie dużo brakuje by były to płuca. Wygląda na to, ze antybiotyk nie
zadziałał tak jak trzeba i infekcja się rozwinęła.. No cóż, plany wyjazdowe
odłożyłam do Sylwestra. Mam nadzieję, ze będzie już dobrze. Nie mam tutaj
rodziny, jestem z Ulą sama (jej tata pływa), więc wczorajszy i dzisiejszy dzień
przepłakałam.. Na szczęście na Wigilię zaprosiła mnie moja przyjaciółka, więc
chociaż dzisiaj nie będziemy same. Właśnie mam okazję poczuć, jak to jest byc
tym zbłąkanym wędrowcem, dla którego zostawiamy wolne miejsce przy wigilijnym
stole...
A poza tym, mam pustą lodówkę, bo przecież miałyśmy wyjechać..buu (
Przynajmniej w te Święta się nie nażrę.. Noi dobrze, ze nie wylądowałysmy w
szpitalu, bo tego chyba bym nie zniosła...
Pozdrawiam wszystkie Mamy i ich chore dzieciaczki.. )))




Temat: Szwecja ?
Ja tam nic nie bede moczyc ) zapodalam dobre nowiny mojej kolezance i niech
ja teraz dalej glowa boli, wprosze sie na sprobowanie i tyle.
A wogole to rob zdjecia i dokumentuj swoje kulinarne poczynania.
Z kulinarnosci, to moj M kupil cztery bombonierki Alladin i dwie puszki
ansjovis na pokuse Jönssona i tym sposobem odbebnil swoje swiateczne zakupy.
Jeszcze choinka do przytargania i ma chlopak z glowy )
A ja w tym roku troche osiwieje, z pewnoscia.




Temat: ubralam choinke
a moja choinka (nazwana hmmm "chinka") w albumie - podziwiajcie!
mam zamiar zrobic serie zdjec zaczarowanych amerykanskich swiatecznych domkow
(to wszystko przez Asice)
)))



Temat: Boze Narodzenie
Qrde bo padne.....widzialem dzisiaj cale instalacje swiateczne z choinkami i
sw. Rodzina na zewnatrz domostw....wygladalo to na szczyt
beznadziejstwa .......zrobie zdjecia




Temat: prezent dla turka
ja wysłałam zdjęcia choinki i jarmarku świątecznego odbywającego się
w moim mieście, zeby widział tą atmosfere



Temat: Świąteczne dekoracje już świecą
Świąteczne dekoracje już świecą
Jak dla mnie ta choinka za bardzo szpanerska taka amerykanska kupa
migajacych swiatelek i nic wiecej. Ale na innych zdjeciach Warszawa
jak zwykle wyglada oszalamiajaco



Temat: ZDiK, choinka i komunikacja zbiorowa
ZDiK, choinka i komunikacja zbiorowa
Mniej więcej wszyscy wiedzą jak powinna wyglądać choinka. No, wyobrazić sobie
ładną choinkę doprawdy nietrudno. Szczególnie taką z ozdobami świątecznymi.
Taką to już na pewno każdy widział choć raz w życiu, nawet jak nie był w
lesie. Można też założyć, że ogromna większość ludzi, jeśli nie wszyscy, wie,
kiedy i jakie ozdoby świąteczne umieszcza się na choince, by drzewko stało
się źródłem radosnego Bożonarodzeniowego nastroju i cieszyło oko. Są osoby
czy firmy, które posiadanie ślicznej choinki przed domem czy siedzibą
poczytują sobie za punkt honoru i prześcigają się w pomysłach na jej
ozdobienie i iluminowanie….

Podobnie jak z choinką, jest z komunikacją zbiorową, drogami, ścieżkami
rowerowymi i tak dalej. Też mniej więcej każdy wie, jak to wszystko powinno
wyglądać. Oczywiście, są specjaliści, którzy wiedzą nieco lepiej, ale ogół
użytkowników wie, że autobus powinien być czysty i punktualny, tramwaj takoż.
Że przystanki powinny być co jakiś czas myte, żeby się pasażer nie przylepił.
Że rozkłady powinny być aktualne, że gablotki z rozkładami są znacznie
czytelniejsze, gdy ktoś je od czasu do czasu wyczyści i usunie z nich –
choćby koło Wielkiej Nocy – informacje o tym, jak kursowała komunikacja
zbiorowa w Boże Narodzenie i Boże Ciało dwa lata temu. O stanie ulic, o
stanie ścieżek rowerowych, o stanie przejść dla pieszych, o stanie dopiero co
wybudowanej estakady, co już się z jednej strony nieco zapadła tworząc próg,
na którym potknie się w końcu i zgubi ostatnie siekacze niedowidząca
staruszka… o tym wszystkim można by napisać jeszcze i jeszcze…

Ale po co? Wystarczy spojrzeć na choinkę. Choinkę pod siedzibą Zarządu Dróg i
Komunikacji we Wrocławiu. Zdjęcie wykonane dzisiaj rano. 22 sierpnia 2006
roku. Widać świąteczne ozdoby, oczywiście w swoim guście, takie mocno
ZDiKowskie. Widać, jak zadbana, jak wypielęgnowana jest ta choinka. Jak
wszystko, czym ZDiK się opiekuje. Szczególnie wierzchołek drzewka zasługuje
na uwagę. Jak wierzchołek ZDiKu, chciałoby się rzec – taki jest okazały, taki
reprezentacyjny, tak organizuje całość…

img180.imageshack.us/img180/8070/pict0020wh5.jpg



Temat: Mogę się pochwalić? :P
Mogę się pochwalić? :P
Mam potrzebę pochwalenia się. Mocną. Więc jak dziecko dziś się pochwalę. [Jakby co można ten wątek usunąć - zrozumiem, że nic nie wnosi do forum, jest nie na temat itd ]
Pochwalę się kalendarzem, który sama wykonałam dla mamy na prezent.

Styczeń - to elementy krajobrazu zimowego + zdjęcia rodziców - dziadków + kryształki imitujące śnieg
Luty - serduszka rzecz jasna
Marzec - jakieś gwiazdki, na które zmarnowałam chyba 10 kartek bo okazało się, że nie umiem gwiazdek ciąć;P W jednej z gwiazdek jest zdjęcie Antonia, czyli wnuka mej mamy
Kwiecień - siano, pisanki, króliczek
Maj - najważniejszy miesiąc - dzień Mamy jest.. kartka z napisem "Mama du bist die Beste fur mich" + zdjęcia moje i siostry z dzieciństwa + napis, że ją kochamy mocno
Czerwiec- słoneczko + zdjęcie moje z plaży
Lipiec - zdjęcie Antka znad morza
Sierpień - cała karta w kwiatach wyciętych z gazet
Wrzesień - zdjęcie Antka + jakaś gałązka mała ususzona
Październik - krajobraz jesienny wycięty z innego kalendarza
Listopad - suszone liście
Grudzień - na czerwono, gwiazdki, wzorki świąteczne + choinka

Kalendarz jak na razie nie kosztował mnie nic. Wszystko w domu znalazłam. Karty z bloku technicznego, kolorowe gazety, stare kalendarze, koraliki, suszone liście, zdjęcia itd. Kupię tylko wstążkę do zawieszenia.

Największy problem było z liczbami, dniami tygodnia. Ze starych kalendarzy niekoniecznie dało się to dopasować aby na 2010 pasowało - więc było mega kombinowanie

Dodatkowo małymi świeczuszkami wyciętymi z papieru zaznaczyłam w kalendarzu urodziny i imieniny naszych najbliższych.

Jak tak patrzę na niego z dumną. Wielką dumą to myślę sobie, iż opłaciło się spędzić nad tym grubo ponad 20 godzin..

Przepraszam mocno za ten element narcyzmu - ale naprawdę opanować się nie mogłam




Temat: OSIEDLE FLORIANA w Ożarowie Mazowieckim
Gość portalu: Rechu napisał(a):

> Ale super... wcześniej to tu zaglądałe ot tak... czasami. A teraz widzę coraz
> ciekawiej ;-)

Bawi Cię to, że ludzie zamiast dyskutować zaczynaja przypominać dwa wrogie
obozy skaczące sobie do oczu?
Dziwne...

> Policzę chyba dokładnie obelgi w starciu "Florian" VS "Przechodzień". Na
razie
> to mi się widzi, że "sformułowania i sugestie obraźliwe" to częściej padają
ze
> strony "Florianów", chociaż "Przchodzień" dłużny nie pozostaje ;-)

Przechodzień mimo, że może miał dobre intencje - trochę rozeźlił towarzystwo
stylem wypowiedzi. Więc jeżeli chciał zwrócić uwagę, poduskutować - mógł zacząć
inaczej - trochę bardziej grzecznie, a skoro chciał atakować - to zrobił to
dość efektywnie. Kilka obecnych postów świadczy o tym, że potrafi wypowiadać
się bardziej cywilizowanym, mniej zjadliwym językiem, szkoda, że tak późno...

> Jako natura prześmiewczo nastawiona do większości zasiadam więc w "loży
> szyderców" i kibicuję dyskusji.
>
Można być cynikiem i prześmiewcą, ale można nim być w sposób kulturalny. Jeżeli
uważasz to za pasjonujące jak ludzie skaczą sobie do oczu - to rzeczywiście
przypominasz kibica w najgorszym tego słowa znaczeniu.

A teraz słówek kilka do Przechodnia.
Nie jesteśmy zamkniętym kręgiem ludzi, którzy wychowali się w szklarniach i nie
znają świata zewnętrznego. Większość z nas mieszkała w blokowiskach. Staramy
się teraz zrobić coś, żeby po pierwsze lepiej nam się żyło, po drugie żebyśmy
nie byli dla siebie anonimowi.

Nikt nie ma do Ciebie pretensji o to, że zwróciłeś nam uwagę na pewne fakty,
rzeczy tylko o to W JAKI sposób zacząłeś się wypowiadać na tym forum.

Mimo Twojej napastliwości - osoby, które personalnie atakowałeś szukały
porozumienia z Tobą - posty Arka i Zielonego.

Dziękuję Ci, że się pojawiłeś - bardziej zjednoczyłeś towarzystwo Florianów;)

I moze przed świętami zakopiesz topór wojenny i umówimy się, ze jeżeli będziesz
miał nas ochotę skrytykować, to w bardziej uprzejmy sposób. Naprawdę można o
wszystkim porozmawiać tylko trzeba do tego chęci i dobrej woli obu stron;)

Pozdrawiam świątecznie
Ewa

PS Mam nadzieję, ze zostałam dobrze zrozumiana.

>
> PS: A zdjęcie tej choinki to wrzucilibyście Arku na stronę - zamiast tego
> krzywego cliparta z Wodra ;-)
Choinka jest od niedawna. Na pewno ją uplasują na stronie - poczekamy,az będzie
ubrana;)



Temat: Aranzujemy mieszkanie specjalnie na świeta ?
Tak naprawdę to święta są dla mnie „dekoracyjne” dopiero odkąd pojawił się w
moim domu mały ludek. Wiadomo, że dzieci muszą mieć choinkę (przedtem ostatnią
choinkę miałam w domu rodzinnym). Teraz kupujemy tylko prawdziwą, i chociaż
się „sypią” (nawet te w doniczkach) to nie wyobrażam sobie sztucznego drzewka.
Nic nie zastąpi zapachu jodły lub świerka w świąteczny poranek. Najchętniej nie
dekorowałabym choinki w ogóle, tylko zostawiła takie „surowe” drzewko, ale
rzecz jasna nie mogę tego zrobić:). Przyznam, że mam zawsze kłopot z
aranżacjami świątecznymi, bo w te tradycyjne dekoracje wpisana jest chyba pewna
sztampa i brak oryginalności. No i kicz, który zresztą lubię, ale święta to
jedyny czas, kiedy mnie drażni:). Ale artystyczna Kosda sobie z nim
poradziła:)))).
Mam wrażenie, że od jakiegoś czasu nastąpiła moda na naturalne dekoracje –
własnej roboty, albo przynajmniej takie, które takowe udają. Podobają mi się
ozdoby ze słomek, różnego rodzaju pierniki i suszone owoce i chyba w tym stylu
będzie moja choinka w tym roku. I ozdoby koniecznie zwieszone na prawdziwych
wstążkach. U mnie czerwonych. Fajnym patentem, który często wykorzystuję jest
rafia, chociaż ciężko ją dostać, bo sklepy trzymają ją głównie do własnego
użytku. Robię też dekoracje z drewnianych, malowanych jabłek i kolorowych
bambusowych patyczków, które ładnie balansują na granicy kiczu:). I kupiłam
czarne świece (do tej pory tolerowałam tylko białe, ale teraz oszalałam na
punkcie czarnych). W posrebrzanych lichtarzach wyglądają super na tle czarnej
ściany:).
Ostatnio naszła mnie ochota na zrobienie abstrakcyjnych dekoracji świątecznych,
takich, które ani materiałem ani wyglądem (przynajmniej w teorii) nie
przypominają świąt. Ale to chyba temat na przyszły rok…

Wszystkim poszukującym inspiracji świątecznych radzę zajrzeć na forum „Piękne
ozdoby – własnoręcznie”, tam dziewczyny prześcigają się w dekoracyjnych
pomysłach. No i oczywiście zachęcam do przysyłania zdjęć, jeśli chcecie się
pochwalić swoim świątecznymi dziełami.

Pozdrawiam

magda




Temat: Święta 2009 !!!!!
Moja Warszawa od dziś w świątecznej szacie:-)

Udało mi się odbyć właśnie dziś gigant spacer Traktem Królewskim od 17-tej co
akurat ważne, bo o 17-tej właśnie nastąpiło uroczyste odsłonięcie Warszawy w
świątecznej szacie
Udało mi się przejść całkiem długi odcinek Traktu Królewskiego bo od Al.
Ujazdowskich przez Pl. Trzech Krzyży, dalej Nowym Światem i Krakowskim
Przedmieściem, przez Plac Zamkowy, Stare i Nowe Miasto.

Słuchajcie: moje miasto jest przepiękne! Jest przepiękne tak jak rzeczywiście
nigdy dotąd! Kilka rzeczy się powtarza (np nie bardzo lubiana przeze mnie
choinka na Pl. Zamkowym - wolę tę z Rynku Starego Miasta), Nowy Świat i
Krakowskie Przedmieście zbliżone mocno do lat ubiegłych ale jest coś nowego w
tych dekoracjach, o jak np. fontanna przy Skwerze Hoovera biała a wydaje mi się,
że rok temu była niebieska.

Dekoracje (nowość) ciągną się aż do ul. Gagarina (Mokotów)- tego w życiu nie
było: wszystko kończyło się zasadniczo przy Rondzie de Gaullle'a a w tym roku
kosmicznie długi odcinek miasta nam ozdobiono, wzdłuż turystycznej linii
autobusowej. Pięknie, naprawdę pięknie, ja wiem, że mamy mnóstwo finansowych
ważnych i pewnie ważniejszych potrzeb, ale niechże choć przez te dwa miesiące to
miasto, gdzie tyle ludzi mieszka i się przewija w tym turystów masy przecież,
wygląda tak pięknie jak wyglądało dziś po zmroku.
Spacer to był gigantyczny, mnóstwo ludzi przewalało się po Trakcie a ile zdjęcia
robiło?

Słuchajcie, nie od dziś zdjęcia z Warszawy wysyłam tzw "moim Polkom w Grecji" i
dziewczyny wiedzą,że je dostaną.
Gdyby jeszcze ktoś z Was chciał dostać zdjęcia z tej mojej ślicznej Warszawy w
świątecznej szacie - prośba o sygnał: dopisanie do listy nie stanowi przecież
problemu.
Myślę, że będę wysyłała jutro tj w niedzielę: najpierw muszę pozmniejszać.
Pozdrawiam - u mnie na ulicach już bardzo świątecznie
B.



Temat: Adwent - czas oczekiwania,magii i zapachu cynamonu
U nas jest tak:
Świety Mikołaj przynosi słodycze do wystawionych w okno butów - wieczorem 5-go
grudnia (powinien w nocy, ale z rana nie ma czasu na świętowanie...)
A w Gwiazdkę prezenty przynosi Jezusek. (bo ja jestem z Węgier, i tam tak jest
od zawsze, a z tego co wiem, na Śląsku jest tak samo...)

Każde wyjście na miasto jest okazją do tworzenia nastroju (dekoracje świąteczne
w sklepach)
Przy większych zakupach zawsze trzeba pomyśleć o świętach (trzeba kupić
przyprawy do ciasta, kolorowy papier do kartek, itp.itd.)
Spisujemy listę, do kogo wysyłać kartki świąteczne
Kupuję wszelkie kobieco-dziecięce czasopisma, wycinamy obrazki o świątecznej
tematyce, przydają się do robienia kartek i bilecików do prezentów
Wszyscy razem idzemy do przedszkola na jasełka (lub na Mikołaja, kiedy co
organizują)
Wszyscy razem idziemy na Mikołaja do Instytutu Węgierskiego
Robimy ozdoby na choinkę (łańcuchy z papieru, aniołki, ale też malujemy zwykłe
szklane bombki klejem z brokatem)
Robimy kartki świąteczne (różnymi technikami, nawet najmniejsze dziecko
skombimuje ładny kolaż z wyciętych z gazet obrazków)
Robimy listę, komu dzieci robią prezenty, wymyślamy, co można komu (obrazki,
robótki ręczne, oprawione zdjęcie, figurki z papieru, wazon z butelki,
oblepionej plasteliną, kwiatek własnoręcznie sadzony w doniczkę itp. itd.)
Oglądamy książeczki o świątecznej tematyce
Czytamy bajki o świątecznej tematyce (różne, w rodzaju "biblia dla dzieci"też)
Mówimy wierszyki, śpiewamy kolędy
Kolędy grają w tle
Gramy kolędy na pianinie
Sprzątamy razem (tak, tak! i jest to nawet przyjemne zajęcie, aczkolwiek mało
skuteczne...)
Pieczemy ciasteczka (to jest absolutna atrakcja, niektóre dzieci cenią to
wyżej, niż prezenty...)
Już nie mogę się doczekać...
Pozdrawiam
Judyta
P.S. są w sklepach takie szopki prawie gotowe, do wycinania i sklejania, akurat
dla małych dzieci średnio uzdolnionych plastycznie mam
J.



Temat: lipiec 2003?
Wolałam się wysłać, bo gdyby mi miało zjeść tego posta, co się nie raz zdarzało
to bym się zapłakała.

Mikołaj u Oli był. Ola się nie bała i sama się zaczęła obsługiwać gdy ten
zaczął przynudzać gadaniem. Podeszła do worka i chciała wyciągnąć prezenty.
Mikołaj zaprotestował i Ola musiał zaśpiewać piosenkę i powiedzieć wierszyk.
Piosenka to Stała pod śniegiem panna zielona, a wierszyk o dziku.W końcu
dostała prezenty, w liczbie bardzo mnogiej.Babcia, ciocia, rodzice więc worek
był pełny. Dziadek był Mikołajem.

Wczoraj nastąpiło u nas oficjalne ubieranie choinki. Najpierw pojechałyśmy na
plantację wybrać drzewko, oczywiście największe jakie się dało. Ja kuśtykałam
ledwo co, a Ola biegał za panem i pokazywała: to, nie może tamto. Nie , to ,
nie mama już nie wiem tyle ich tutaj. I musiałam wybrać.Potem tata osadził je w
stojaku i zaczęło się ubieranie. Oczywiście nie obyło się bez strat. I tych
zjedzonych i tych stłuczonych, ale jaka była radość.Dzisiaj choinka już stoi i
świeci swym świątecznym światłem.Kominek też wystrojony. Zamieszkały na nim
anioły i materiałowe mikołaje na patykach do szaszłyków. Do tego girlanda i
światełka. Wygląda extra. Ola ubrała też swoją choinkę do pokoju, cała w
misiach i pluszakach z Ikei, tych malutkich.Sama ją ubrała, ja tylko światełka
powiesiłam.

Jesteśmy na etapie układania puzli. Mamy ich juz kilkanaście odmian, bo Ola
uczy się ich na pamięć. Za to przez te chwile siedzi skupiona i nie
rozrabia.Jestem w głębokimm szoku, że moje dziecko potrafi siedzieć bez
ruchu.Na gwiazdkę też dostanie puzle z królewną śnieżką i mała syrenką, bo jest
w niej zakochana. Do tego zażyczyła sobie pościel w biedronki( nie macie
pojęcia ile się jej naszukałam), nową piżamę w biedronki( do kompletu).
Musiałam ponaszywać , bo nie było nigdzie takiej.Bajki i lalkę kopciuszka. To
od nas, a od reszty nie wiem co. Znowu będzie problem gdzie to wszystko upchać,
chyba niedługo założę komis zabawkowy.Co tam niech się cieszy. Teraz następne
takie duże prezenty dopiero na zajączka >>>

To chyba tyle. Ogólnie nie mogę złego słowa powiedzieć na mojego Aniołka, a to,
że czasem jej rogi próbują wyrosnąć to inna bajka )))
Może uda mi się dzisiaj jakieś zdjęcia wrzucić, bo mó mąż jest już w domu i
obiecał mi je pozmniejszać.

A teraz meritum.
Zdrowych, radosnych, spokojnych, rodzinnych i obfitych w piękne prezenty Świąt
Bożego Narodzenia życzą Sylwia i Oleńka.
p.s. Dziewczyny to już nasze trzecie wspólne święta, nie chce się wierzyć.
Buziaki dla wszystkich naszych Dzidzioli( lekko wyrośniętych)




Temat: Adwent - czas oczekiwania,magii i zapachu cynamonu
Mamo Kacperka, do mnei też przez całe życie przychodził Gwiazdor )
To faktycznie zależy od regionu .

A wracając do przygotowań: nie trzeba mieć strasznie szerokiego repertuaru, ja
po sobie zauważyłam, że im więcej chcę zrobić, tym bardziej się potem
denerwuję, ze nie zdąże, co się kończy tak, że denerwuję się na Małą, ze tak
wolno te paski pappieru odcina

Pieczenie- na pewno polecam- bo to i zapach, który gdzieś zostaje w zakamarkach
umysłu przez długie lata, i dobra zabawa, a zbyt twarde pierniki można
wykorzystać jako ozdoby na choinkę

Ja tydzień temu zaczęłam pierwszy raz robić z Małą łańcuch: pomagała mi
dzielnie (ma 3, 3lata) i dopiero pod koniec, gdy zobaczyła efekt, oczy jej
rozbłysły i zawołała: ja widziałam taki, jak pani robiła w Jedyneczce. Nie
byłam pierwsza, szkoda, ale prawda jest taka, że radochę miała niesamowitą:
rozkładała go na podłodze w przedpokoju, chowała do kartonu, skakała nad nim
itd: a to tylko kawałki kolorowego papieru. Była małym, szcęsliwym dzieckiem,
które cieszy się łańcuchem na choinkę )

List oczywiście ddo Gwiazdora, trzeba napisać. I koniecznie zapakować w kopertę-
dalej wg uznania: poczta, zostawienie na parapecie itd.

Kupić kartki i pozwolić, by dziecko samo nalepiało znaczki (parę sie zmarnuje,
a niech tam).

Pomału rozpoczynam tez rozmowy na temat urodzin Jezusa: na razie bardzo
nieskomplikowane informacje, chociaż wczorajsza rozmowa skończyła się na
oglądaniu moich zdjęć w ciąży i pytaniach: czy dzieci wychodzą z brzuszka?
Jak ? Same? i na ogólnym przytulaniu.

Też pracuję i największym moim problemem jest to, jak te wszystkie cudowne
przygotowania poprowadzić, by nic nie straciły ze swojej cudowności. By nie
zamienily się w nerwowe gromadzenie "świątecznych gadżetów", tylko po toby
spełnić wszytskie punkty z modelu: "Jak idealna mama przygotowuje dziecko do
świąt Bożego Narodzenia". ))))

A, i oglądam jeszcze z MAłą zdjęcia do przepisów wigilijnych, wybiera, co
zrobimy )

Pzdr




Temat: Noworoczne powinszowania
Swiatecznosci cd.
Ze strony:
www.wirtualnapolonia.com/dodajopinie.asp?TekstID=6292
swojsko i swiątecznie
® © Mirosław Krupinski

Dziś choinka w każdym domu
bo tradycją Polska stoi,
podścielony obrus słomą
a wokoło - sami swoi...

Swoi chodzą po kolędzie
i na wszystko mają chetkę,
w TV swój Prezydent ględzi
- wmawia ludziom Prezydentkę,
która Unii się nie boi
bo w tej Unii także swoi...

Pan Mikołaj chodzi z worem
(był do wczoraj towarzyszem)
mrucząc – „to... i to zabiorę...
- to do długów im dopiszę”...
wszystkim wręcza podarunki:
- nowe taxy i rachunki,
zakazuje pewne czyny
- jak na przykład bycie anty ,
po czym sprawdza stan pierzyny,
zaokrągla stołu kanty,
a wychodząc znowu mruczy:
- „taaaaaak... pierzyny trzeba zwrócić”.
I wychodząc na ulicę
opukuje kamienicę.

Potem w TV jest migawka:
- stoi krowa, wokół trawka,
jakieś gruzy za nią w dali
(ciągle u nas coś się wali)
ma na szyi planszę wielką
- że to jest Europejką,
a na bocznym, lewym, planie
wielki napis „głosój na mię”
(jesli sprawdzic ktos ma chęć
- zdjęcie jest w Pegazie 5)

members.iinet.net.au/~miroslaw/Pegaz5.htm
Biesiadnicy wigilijni,
ci z wyboru już unijni,
choć dziś miny mają rzadkie
jednak dzielą się opłatkiem
i choć w duszy żal skowyczy
każdy innym szczerze zyczy:
- „zdrowia, szczęścia jak cholera,
dobrej pracy u Bauera”.

* * *

Już po śledziu, po wieczerzy...
wszyscy zjedli już kapustę...
Pod choinką pudło leży
ogromniaste - ale puste.
Na nim adres: „Krowom Świętym
- Kwachom, Bolkom i Millerom”
i instrukcja: - „włóż prezenty,
jutro przyjdom i zabierom”

No Rodacy, czasu mało!
Koniec kolęd! koniec Świąt!
Trzeba zbierać co zostało
i do pudła nosić w kąt...




Temat: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część V *****
Ja tylko na chwile, bo komputer mam niezabezpieczony i dopiero jutro ktos
zainstaluje program antywirusowy ((

Zdrowka przede wszystkim dla chorowitkow!

Sandra kaszle mniej od piatku popoludniu (samo sie uspokoilo), ale ub. tydzien
byl koszmarny (3 wizyty u pediatry, przeswietlenie pluc, badanie krwi i test na
ew. mukowicydose...). Wszystkie badania w jak najlepszym porzadku, ale Sandra
nadal pokasluje tyle, ze bardzo malo na szczescie.

Sprzatanie juz sie odbylo, choinka ubrana byla w niedziele i o dziwo Sandra
przyjela do wiadomosci, ze ozdoby choinkowe sa kruche i nie mozna ich ruszac

W poniedzialek zas poszlismy do Galeries Lafayette, by zrobic sobie zdjecie z
Mikolajem i szczeka nam opadla jak pan podal nam cene: 3 zdjecia = 50 Euro!!!
Skandal!!! Sandrynka zas zakochana jest w Mikolaju

Wigilia: niestety w tym roku nie w Polsce Jest mi smutno, bo to pierwszy raz
kiedy moi rodzice beda sami podczas Wigilii (jestem jedynaczka). Tym razem
jedziemy do rodzicow mojego szanownego i bedziemy tylko my, bo szanowny tez nie
ma rodzenstwa I jak sobie pomysle o przyszlosci, to tak mi przykro, ze
Sandrynka tez jedna... no chyba, ze znajdzie swoja druga polowe z liczna
rodzina. Niestety moj szanowny nie chce juz dzieci (mowi, ze jest za stary...).
Hmm, mozeby tak zmienic partnera
Za to w Polsce pojawimy sie juz w styczniu i to mnie bardzo cieszy )) Chyba
poprosze mame, zeby zrobila troche swiatecznego jedzonka wtedy, mniam, mniam.
Tu niestety zupelnie inna kuchnia (ostrygi, fois gras, jakies miesa, inne
skorupiaki, ale co fajne - dobre wina!)

Mam nadzieje, ze komp mi nie padnie i wysle jeszcze zyczenia...

Milego dnia!




Temat: Niedokonczony business (wontek) :))).
Najistotniejsze, ze Gunther wrocil na lono...

Swiatecznie to u nas jeszcze nie bardzo.
Znaczy sie mamy choinke ubrana i Amber ciagle o swietach i St. Claus nawija ale
poza tym to jeszcze nie ten tego.

Z drugiej strony patrzac to przeciez ja jestem geniusz kulinarny i cos tam
zawsze wykombinuje.

Bigos tez mam, po ostatniej produkcji sporo sie zamrozilo wiec bedzie
wystarczajaco (w domu tego i tak nikt nie je, bedzie wiecej dla mnie). Jedyne
przygotowania to nasolenie kilku kawalkow lososia coby substytut sledzia zrobic
(tego tez nikt nie wezmie do ust). Pozyjemy zobaczymy.

Kulinarnie kontynuujac.
Pare dni temu wykombinowalem boski przepis na jagniecine.
Skladniki:
1 kg pocietej w duze kawalki (takie 4X4x4cm mniej wiecej i lepiej jesli sa z
koscia),
1 duza cebula,
10 zabkow czosnku,
1 mala lyzeczka rozmarynu,
1 kawalek (tak mniej wiecej wielkosci kciuka) swiezego imbiru,
2 lyzki kmniu (cumin),
1 lyzeczka mielonego czarnego pieprzu,
2-3 lyzki posiekanej kolendry,
2 lyzki smietany,
2 lyzeczki maki,
Sol wg gustu, oliva do smazenia,
Odpowiednia ilosc piwa.

W patelni rozgrzac mocno olive, wrzucic mieso, posypac rozmarynem, ciut
posolic, dodac posiekany imbir.
Smazyc na ostrym ogniu czesto obracajac, az plyn wyparuje i mieso sie ladnie
zrumieni.
Wrzucic posiekana drobno cebule, smazyc jeszcze kilka minut.
Wrzycic posiekany drobno czosnek i kmin, smazyc nastepne kilka minut.
Zalac woda, wsypac pieprz i jeszcze ciut posolic, zagotowac, zmniejszyc ogien.
Dusic pod przykryciem na malutkim ogniu az mieso bedzie bardzo miekkie.
Od czasu do czasu zamieszac czy tez obrocic, popijajac troche lub wiecej niz
troche piwa.
W miare potrzebu dodawac troche wody tak by plyn calosc pokrywal.

Kiedy mieso bedzie juz odpowiednio miekkie rozmieszac w osobnym naczyniu
smietane i make, dodac troche wody tak by grudek nie bylo.

Powoli drobnymi porcjami do mieszanki maki i smietany dodawac goracy plyn z
patelni szybko mieszajac, az ilosc calkowita conajmniej sie podwoi.

Dalej piwo duzymi lykami popijac.

Wlac owe zageszczenie do patelni i chwile ostro mieszac.
Po pozbyciu sie wszelakich grudek zwiekszyc ogien by gotowalo sie ostro.

Sprobowac sosu, w miare potrzeby dosolic.
Dalej na ostrym ogniu gotowac az plyn pokryje miesa kawalki w polowie tylko.

Wypic reszte piwa.

Zdjac z ognia, posypac siekana kolendra, zamieszac 2 razy i podawac (dnia
nastepnego bo i tak juz pozno sie zrobilo).

Koniec przepisu.

No i tak na boku to musze swiatecznie dodac, ze w tym roku swieta wypadaja w
weekend wiec moze mi sie uda do pracy nie pojsc.
Nie jest zle.




Temat: MAJ 2004 !!!
o rany, nareszcie mi się udało wejść! ale granda, już rozumiem, że wszystkie
pozmieniałyście swoje niki,bo to co się tu dzieje, woła o pomstę do nieba!

u nas na razie szał przedświąteczny w sensie pracy. mam wielką prośbę do Ksel
vel Marianny 18 - jak już odbędziesz wizytę u drRaka, daj znak jak poszło, i
jak wyglądała. muszę się do niego zapisać.

choinkę zamówimy jutro, bo już za tydzień, w granicach wtorku - środy będziemy
jechać do Bydgoszczy, do moich rodziców. żyję już na walizkach, nie mogę
doczekać się wyjazdu. stąd choinka zawita u nas już jutro, żebyśmy zdążyli się
nią nacieszyć (i Polcia też).

Polcia niewiele rozumie z ciąży mamy, za to od piątku wieczorem nie karmię jej
piersią! wreszcie sukces, troszkę jak jej się przypomni jęczy, ale na tyle
mało, że się nie uginam. poprzednie próby nie powiodły się, bo Polcia tak
zawodziła,że w końcu nie miałam sumienia ograbiac ją z mojej obecności i mniam
mniam jednocześnie,jak sama mówi ))
teraz poszło jak z płatka, nawet nie wiem, czy jest jeszcze mleczko, bo
karmienia były tak rzadkie, że nie trzeba ani ściągać ani brać leków na
wstrzymanie.

mały zawodnik zaś wciąż podskakuje, najbardziej, jak siostra ryczy ))
czuję,że rośnie, bo o ile przegapiłam pierwsze muśnięcia z racji nadwagi
(hmmm....), to teraz kopie mnie w poprzek, czuję z jednej strony nóżki, z
drugiej rączki (przypuszczalnie). to naprawdę wielka przyjemność, delektujcie
się moje Mamy, sama za tym tęskniłam ))

kończąc wątek świąteczny, to nie zrobiłam w tym roku ani pierników ani
ciasteczek choinkowych. w wyborczej był przepis na pierniczki, do których
ciasto nie musi tak długi leżakować, ale jakoś brak mi weny na prawidłowe
zmieszanie przypraw. a jaki miód jest najlepszy do pierniczków to już nigdzie
nie piszą, nawet w moich książkach kucharskich ))
jakbyście wiedziały, dajcie znak ))

mocno pozdrawiamy, nowe zdjęcia na zobaczcie! są Poleczki




Temat: Jak przygotowania do Swiat?
Jak przygotowania do Swiat?
U nas pelna para Prezenty kupione, mamy juz ubrana choinke, Bartek lepil
dzis lancuch z kolorowego papieru, ale najwyrazniej ciecie paskow bardziej mu
sie podobalo niz zlepianie. Moja mama tradycyjnie pichci barszczyk, pierozki
(ja nie umiem ), karpia (nie lubie), piernik (lubie i robie czesto w
Turcji, ale w Polsce nie mam piekarnika w moim panienskim mieszkanku) i
mnostwo innych smakolykow. A ja mam dla nich niespodzianke kulinarna, mam
nadzieje, ze moja mama nie podczytuje mnie teraz po cichu Udalo mi sie
kupic najprawdziwsza turecka yufke, pokrojona w trojkaty, kupilam fete i
wiecie juz co bedzie u nas na Wigilii, prawda? No, to cicho sza

Tylko zal, ze maz tak daleko, w Kazachstanie... Zawsze spedzalismy Swieta
razem i chyba juz przyzwyczail sie do Bozego Narodzenia, swiatecznych potraw
i prezentow 24 grudnia, a nie na Nowy Rok. Jednak odkad jest Bartek na
swiecie, troche sie u nas pozmienialo. Zdecydowalismy, ze nie bede juz z nim
jezdzic po swiecie jak kiedys, zeby dziecko wiedzialo gdzie ma swoj dom i
czulo stabilizacje, chodzilo do jednego przedszkola, a potem szkoly. Praca
meza tego nie gwarantuje, w ciagu 9 lat mieszkalismy w sumie w 6 panstwach,
caly czas na walizkach. Coraz czesciej jednak zastanawiam sie czy dobrze
robimy? Ojciec z synem sa ze soba bardzo, bardzo zwiazani i tesknia
niesamowicie jeden za drugim... Bartek wciaz oglada i caluje jego zdjecia.
Dobrze, ze jest internet i telefony, wiec czasem sobie pogadaja i pospiewaja,
a na wiosne pewnie wybierzemy sie do taty w odwiedziny na dluzej...
Nie chce nikogo urazic, ale jak patrze na niektorych polskich tatusiow, to
mam wrazenie, ze Turcy sa najwspanialszymi ojcami na swiecie i ciesze sie, ze
moj synek ma wlasnie takiego W rodzinie zelazna reka jestem ja, ale ktos
przeciez musi byc




Temat: Styczeń 2003 :) cz.2
Witajcie noworocznie!
Trochę podziębiona jestem (och ten zimny wiatr Paty!!)w tym Nowym Roku i nie
najlepszej formie dlatego się nie odzywam. Najpierw:
Spóźnione choć najserdeczniejsze życzenia urodzinowe dla Matiego i Oliwki -
dużo słoneczka i uśmiechu na buźkach! I już od razu też dla Pauli - naszej
małej polskiej Włoszki )- zdrówka i samych radości!!!!!!!!!1
FAktycznie Skrzynka, trzeba jakis grafik powiesić )
I jeszcze noworoczne życzenia dla Was: jak najmniej trosk i jak najwięcej
radości tej najprostszej, codziennej!
Sylwestra spędziliśmy przesympatycznie w Świnoujściu - u Paty z rodzinką,
Oleńka wyrosła na całkiem dużą i śliczną pannę. Dogadywali się z Frankiem jak
dwulatek z dwulatkiem, czyli dominowalo słowo: "moje!!!!!!" i "nie!!!!!". Mieli
całkiem niezłe momenty szaleństw, tańców, gonitw ))! A my mogliśmy nagadać sie
trochę!Wiesz Paty, Franek zapoczątkował jakiś mega-bunt dwulatka bo od
niedzieli trudno nad nim zapanować, musimy wystawiać go do drugiego
pokoju........
Skrzynka - u nas te bóle pojawiały się noc po nocy, a potem długo nic i znowu
powtórka. Dopytaj o te naczyniaki, ale to chyba nie o to chodzi. Do końca nie
odkryliśy co uczula, wyrzuciliśmy mleko i morele. I to tak troche na mleko
wygląda, teraz po 10 dniach znowu próbujemy, ale powiem Ci ze skóra wcale nie
wyglada rewelacyjnie, ciagle na Elidelu jesteśmy, Franky chyba przez te swoje
płacze, nerwy i histerie pogłębia AZS. Trochę zastanawiają mnie te roztocza,
ale sama już nie wiem....no i Franek ponadgryzał u Patrycji trochę ozdób
choinkowych - czyli pierniczków.....
A my już po świętach mamy "pozamiatane", choinka tak się sypała, ze szkoda
gadać, zdjęłam też ozdoby świąteczne nie czekajac do trzech króli.
CZas malować pisanki?/
NO i jeszcze jednen news - nie jestem już na wychowawczym, moja firma
zliwkidowana, poszerzam grono bezrobotnych - czyli faktycznie z nowym rokiem
nowym krokiem )
pozdrawiamy serdecznie
Marzena trzymaj się dzielnie! Didi co tak tajemniczo?????




Temat: Kalendarze adwentowe
gopio1 napisała:

> mama_kotula napisała:
> > Moje by się pozagryzały na hasło "kto pierwszy".
>
> O nie nie, ja hasła "kto pierwszy" unikam jak ognia - zawsze
kończy
> się aferą. U nas otwierają na zmianę - co drugi dzień każde.
> Ewentualnie jedno wyciąga karteczkę z zadaniem, a drugie
czekoladki.

U nas młodszy grzecznie czeka, aż starszy zdejmie paczuszkę,
rozsupła węzełek (specjalnie mocno zaciskam, niech ćwiczy rączki:),
wysypie cukierki i jednego mu wręczy. Dzisiaj starszy ma problemy
żołądkowe, oddał młodszemu swojego swój cukierek, ale młodszy go nie
przyjął, zostawił dla brata, więc cukierek czeka na poprawę apetytu
starszego.
Czy to nie jest przyjemny moment w oczekiwaniu adwentowym?:)
Żeby nie było tak słodko - dwa dni temu listonosz przyniósł paczkę
od dziadków dla naszych dzieci na ich nazwiska. Odbierałam ją w ich
obecności i musiałam wysłuchać podwójnej awantury, gdy
zapowiedziałam, że otworzymy ją pod choinką:))

Dzisiaj miałam w planach takie fajne zadanie - narysowanie mapy
wędrówki osiołka z "Opowieści wigilijnej" Wildsmitha (i Świętej
Rodziny przy okazji)- od Nazaretu do Egiptu, ale główny wykonawca
nie jest na chodzie:((
A jutro chciałam pójść do biblioteki po "Świąteczne opowieści",
które zachwalacie. Wypożyczyliśmy je sobie dwa lata temu, ale jakoś
wtedy zostały przyjęte bez entuzjazmu.
Czy już czas na pierwsze pierniczki? Chciałabym wypróbować nowe
foremki:)
Od 16.12 w "Biblii dla dzieci na każdy dzień" Oszajcy zaczynają się
fragmenty związane z Bożym narodzeniem, przy okazji trochę refleksji
(chociaż ciut brakuje mi ich w tej Biblii).
Wyciagnęłam "Moc światła. Osiem opowieści chanukowych" Singera.
Myślę, że starszy jest w odpowiednim wieku a opowieści na tyle
bliskie klimatowi Bożego Narodzenia, że trochę wiedzy na temat
Judaizmu mogę w kalendarzu adwentowym zamieścić.

A co u Was?




Temat: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia
Witajcie!!!
U nas dziś iście świąteczny nastrój - choinka piękna, okna pomyte (mój mąż
dzielnie się spisał mimo, że mycie jednego okna zajeło mu prawie 40 minut co ja
robię w 15 minut , prezenty kupione, karpie zamrożone ...no i
śnieg+słoneczko za oknem!! A ja czuję się bardzo dobrze - moje dolegliwości pt
zgaga czy duszności zniknęły!! Poza tym nie odczuwam żadnych bóli (no może
tylko czasami, jak przewracam się z boku na bok) i coś mi się zdaje, że dotrwam
do terminu (21.01) a nawet go przeskoczę ...mhm, nie wiem czy to dobrze czy
źle - z jednej strony chciałabym już być po wszystkim a z drugiej - boję się
tego nieznanego...no nic, życie pokaże jak to będzie!
Katarina, brzusio masz faktycznie duuuży ale pięknie z nim wyglądasz!! W ogóle
wszystkie jesteście takie ładne i szczęśliwe - tą radość z bycia w ciąży aż
widać na Waszych zdjęciach!!
mhm...tak myślałam nad tym, żeby ładne wyglądac podczas porodu (jedna z Was
pisała coś o włosach, żeby zrobić sobie ładną fryzurę)i pomyślałam o tym, żeby
kupić tusz wodoodporny, żeby mi sie makijaż nie rozmył podczas porodu hi hi -
nie chciałabym wyglądać jak "mechagodżilla", a należę do kobiet, które bez
makijażu nie wyjdą z domu Ale próżna jestem, zamiast skupić się na dzidziusiu
to ja myślę o swoim wyglądzie - oj Boże co to za matka ze mnie bedzie buuuuu...
Patunia!! Super że wróciłaś, my juz naprawdę byłyśmy przekonane, że masz małego
w ramionach!! A tu taka niespodzianka - nadal jednak stawiamy, że Ty będziesz
kolejną szczęśliwą mamusią
OK, pędzę do garów bo.... zupa mi się przypala : )
Ślę pozdrowienia
Justyna i Maks




Temat: A jak to u was ze Świętami?
A jak to u was ze Świętami?
Cześć Dziewczyny,
Ciekawa jestem jak to u was jest. U nas zawsze są kłótnie o święta. Ja nie
lubię Świąt w Anglii (nie wiem, może to wina tradycji świątecznych w
rodzinie Harrisonów, ale mnie się nie podoba jak to wygląda w Anglii, w
końcu indyka i tak jedzą co niedzielę, więc co to za przysmak, w Christmas
Day zawsze wszyscy rano są skacowani i dajemy sobie prezenty które i tak co
roku są te same, wszystko wydaje mi się sztuczne zwłaszcza choinka a potem
to zaczyna się bieganie po szoping centre w poszukiwaniu przecen), mąż nie
przepada za Świętami w Polsce ("trzymacie karpia w wannie a potem go
bezdusznie zabijacie?! wszyscy sprzątają na jeden wieczór a potem się nudzą
w pozostałe dni? kapusta z grochem?!"). Spędziliśmy 5 Świąt razem, 2 razy w
Anglii (za 2 razem płakałam jak bóbr) 3 w Polsce (Neil umierał z nudów). W
tym roku zostajemy tutaj gdyż ojciec Neila ma Alheimera i to chyba ostatni
rok, że coś rozumie. Ale co roku jest ten sam problem i żadne z nas nie chce
ustąpić. Dla mnie Święta to rodzina, moja rodzina jest BARDZO zżyta,
wspaniała atmosfera (zresztą Neil to potwierdza) a i prezenty - w mojej
rodzinie naprawdę każdy myśli nad nimi, a nie daje to co akurat oferują w 3
for 2. Nie wyobrażam sobie Wigilii tylko we trójkę, nie mówiąc o tym że nie
umiem gotować polskich tradycyjnych potraw Najlepiej by było gdyby były
loty w Christmas Day, to po Wigilii w Polsce lecielibyśmy do Anglii...
Czy wy też macie takie problemy? A jak tak, to jak sobie radzicie? A może
wolicie Święta za granicą? Niech ktoś napisze że też woli Święta w Polsce!
Z pozdrowieniami
_____________________________
Jagienka & Dominik (29.11.02)ostatnie zdjęcia:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7662007&a=9163996



Temat: ODDAM KOSMETYKI ORIFLAME
lista
prosze bardzo
(ceny podalam jakby ktos chcial kupic,a nie zamieniac sie)
-szampony(kokosowy,brzozowy,jablkowy) 10zl
-odzywki do wlosow(kok.,brz.,jabl.)10zl
-zele pod prysznic(brzozowy,z pasiflory,grejpfrutowy) 10zl
-kremy do kapieli,pod prysznic(slonecznikowy,z awokado,kokosowy)10z
-szampon do wlosow normalnych i pzretluszczajacych sie podwojna butelka za 15zl
-woda kolonska(cytrynowa,pomaranczowa ,lawendowa za 26zl (400ml!)
-tusz do rzes,wydluzajacy za 9 zl
-tusz i eyeliner 2 w 1 za 16zl
-pomadki rozne kolory za 8 zl
-blyszczyk holograficzny za 11 zl
-odzywka do rzes za 15zl
-woda toaletowa indulgence dla pan za 42 zl
-krem do ciala 250 ml volare ,serene, giordani gold za 25 zl !
-dezedorant antypersp. moon za 10 zl
-woda toaletowa solliden dla pan lub panow za 70 zl
-dla panow pianka do golenia zel pod prysznic -szapon, dezodoratn kazdy po
14zl!
-zastawy swiateczne po 20 zl :
-krem do kapieli i mydelko mleko i miod(w eleganckiej torebce
ze swiecaca choinka)

-zestaw aloe w w etui ,krem,zel do mycia i balsam
-zetaw rozany ( krem pod prysznic i krem do rak)

podane ceny sa cenami przy zakupie 1 produktu,im wiecej produktow zamowisz tym
nizsza bedzie cena poszczegolnej sztuki!!!
aha mozemy sie targowac ))!!!

a to moja lista co by mi sie przydalo :

-pampersy (pow. 9 kg) "pampers"
-krem do pupy dla dzidzi, najlepiej sudocrem
-chusteczki dla dzidzi (oryginalnie zamkniete)
-inne dzieciowe kosmetyki (np.oliwka,plyn) (poniewaz kosm.orfilame mam
nieuzywane kosmetyki dla dzidzi rozwniez takie musialyby byc)
-talerzyk dla dzidzi z przegrodkami do ktorego wlewa sie wode zeby jedzonko
bylo cieple
-kolorowy nocniczek
-jakis fajny album do zdjec
-maskotki,gadżety NICI lub ENDO
-jakis fajny stojak na CD
-jakis przyrzad do cwiczen ( tylko nie te co pradem porazaja
-slownik do j.angielskiego
-ksiazki,notatki-co mi sie moze do szkoly przydac
(pedagogika,psychologia,dydaktyka,arteterapia,wychowywanie)
-chodzik pchacz ( moge doplacic)

i to by bylo na tyle
pozdrawiam
kasia



Strona 2 z 2 • Zostało wyszukane 145 rezultatów • 1, 2