Wyświetlono wypowiedzi wyszukane dla słów: Chińskie pierogi





Temat: Pierogomania
"Kolebką pierogówChiny. Stamtąd przez Mongolię i Rosję średniowieczni
podróżnicy przywieźli je na tereny dzisiejszej Rosji, Ukrainy i Litwy."
I kto to pisał? Przez Mongolię i Rosję do Rosji? Jaka Rosja? Wtedy żadnej Rosji
jeszcze nie było. Była Ruś. I chyba komuś się pomyliło. To nie podróżnicy
przywieźli pierogi z Chin, tylko sami Mongołowie przynieśli je na tereny
dzisiejszej Rosji. I są to nie pierogi a pielmieni, które na terenach
dzisiejszej Rosji się przyjęły, bo nie było nic innego. Natomiast w Rusi
Kijowskiej od wieków były swoje pierogi - wtedy jeszcze nie było pierogów
zwanych w Polsce ruskimi, bo nie było ziemniaków. Były różne inne, najczęściej
z kapustą i grzybami, z serem. Dlatego w Rosji są pielmieni, a w Ukrainie -
warenyky, czyli pierogi.




Temat: Wieliczka - nasza sol, zycie i milosc
Oj, jakie piękne słowa piszesz o Polsce, bo w czasach zawieruch politycznych
takie zdanie to jak miód na serce. Gdyby tylko styl polityków za urokiem Polski
podążała to bylibyśmy całkiem normalnym krajem. Ja dziś jeżdziłam na rowerze i
szukałam starych kapliczek. Po wsiach sie poruszałam i również widziałam, że
wieś się zmieniła , wzbogaciła i ma ładniejsze domy niż w mieście.
schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=160&pos=29
Taki krajobraz widzieć zaraz za Krakowem w stronę Czarnochowic do uczta duchowa.
Wyslij Wiktora na Warmie i Mazury, tam są też klimaty i wielki szlak zamków
krzyżackich. A Malborkiem to będzie zaskoczony, przy okazji i Wilno odwiedzi.
Fajny dziś dzień był dla Polski, bo wracamy do dawnych tradycji defilady,
caprzczyków, festynów i to jest wielka frajda dla młodzieży. Ciekawe czy Kgeorge
był na defiladzie ?
Cosik milczy.

A co to za kuchnia polska z pierogami z kaszy ? Pierogi to mogą być ruskie albi
z owaocami, albo z serem, albo z mięsem, no i jeszcze z kapustą, ale z kaszą ? hehe
Właśnie jaka potrawa polska najbardziej smakowała Wiktorowi ?
Choć zauważyłam, że polskiego jadła to prawie w ogóle nie ma , albo gruzińska,
albo meksykańska, chińska, ale polskie to mało podają.
A byliście na uczcie w Wierzynku ?
Tam podają słynną maczanke krakowską i szewską kaszę z pierogami, ale nie
pierogi z kaszą :)





Temat: kuchnia chińska
Znam niemnożko kuchnię chińską i uważam że trzeba spróbować pierogów chińskich
w Herbaiarni na Igielne. Do Han-oi nie ma co zachodzić bo to nie kuchnia
chińska, a wietnamska(tak jak kuchnia polska ukraińska). W Han-oi jak
spokajnie dłużej poczekasz na danie (a o to nie trudno!) to ci karaluchy
zatańczą kankana na stole. Kelner też niechlujny i opryskliwy (taki grubasek),
a wrażnie estetyczne niezapomianr. Poznasz kicz azjatycki zmieszany z
postrealizmem lat 70-tych. Sorry za przydługi komentarz.
Kaz



Temat: Przepisy - 1 faza
PIEROŻKI PRAWIE PO CHIŃSKU
rozkłócic 2 jajka, dodać sól pieprz.
zmieloną pierś z kurczaka przyprawić i zmieszać z:
pokrojoną drobna cebulka
lub pokrojoną drobna białą częścią pora
lub papryką
może ktoś wymyśli jeszcze soś innego?
tak pół na pół mięsa i warzyw
na patelni kłaśc łyżkę masy jajecznej - jak się zetnie od spodu na placuszek
kłaść łyżkę masy mięsnej i złożyć go na pół.
usmażyć całość i powoli ogrzewać pierożki pod przykryciem kilka minut

zdaje się, że w fazie II można przyprawić sosej sojowym jasnym

dają się odgrzewać też w mikrofali
hannaa




Temat: Czas na Sabantuje
To na "S" niegdyś było tak popularne, zwłaszcza w miejscach pracy...
Nawet mowiło się: urządziliśmy sabantujczyk.
A na poważnie, to wyraz składa się z saban (szaban)+ tuj (toj,
tooj): jest to starodawne święto zakończenia wiosennych prac
polowych. A "tuj" i wszystkie odmiany wyrazu - to samo, co
rosyjskie "pir": święto z rozmachem z obowiązkowym częstowaniem (na
co wskazuje "pir" - ogień pieca; stąd "pieróg", "pierog" itp.).
W czasach radzieckich święto ropsrzestrzeniło się z terenów
Tatarstanu u Baszkirii wzdłuż Wołgi na tereny nietatarskie, no i
urządza się je w Moskwie i Petersburgu - ze względu na stołeczność i
to, że jest tam spora diaspora (przed rewolucją wiekszośc dozorców
wywodziła się z Tatarów, rzadziej Baszkirów).
A święto - jak święto: wystepy artystyczne, jarmark wyrobów ludowych
i innych (niestety, Chiny się kłanajią), kuchnia ludowa.



Temat: chińska w Gdyni
Shanghai
Zdecydowanie najlepsza jest "Shanghai" na Bema. Dobre są np. chińskie pierożki
na przystawkę czy baklażan po syczuańsku. Średnie ceny 18 PLZ.
Sugeruję telefoniczna rezerwacje stolika, bo miejsc nie ma tam specjalnie dużo.
Tu masz namiary:
www.trojmiasto.pl/ob.phtml?id_ob=4540&akcja=wyniki#wyniki



Temat: Niedokonczony business (wontek) :))).
Tizedik,

Wybacz pytania, nie skojarzylem ze to o sprawek korzonkow Elementu chodzi.

Co do pierogow to w Chinach sa w sprzedazy juz gotowe krazki ciasta do pierogow
robienia, samemu robi sie tylko farsz wypelnia i zakleja, ani mieszac ciasta
ani walkowac nie trzeba. Sa tez gotowe kwadraciki do wontonow. Wygodny narod.



Temat: Co i gdzie kronika zdarzen 26-09-2002
Poznan przed dziewiata rano
Mgla mgliscie szara i lekki wiatr

Wczoraj kilka razy malo mnie nie przejechali w centrum miasta. Na pasach, gdy
przechodzilam na zielonym swietle.

Ozpol, masz racje, z ta chinska knajpa to byl niewypal. Chyba jutro pojde do
baru mlecznego na Placu Cyryla Ratajskiego (tzw plac Pigalle). Tam podaja TAKIE
leniwe pierogi i pierogi z kapusta, ze palce lizac!

Pozdrawiam
Poznanianka Luiza



Temat: POZNAJMY SIĘ - co Wy na to?
> płeć:dziewczyńska
> stan cywilny:mężatka
> rodzina: mąż, 3 synów, 2 psy i kocisko
> zawód/zajęcie:artystka malarka na urlopie macierzyńskim :o))
> kraj/miejsce, z którego piszę: Krasnowo
> ulubiona kuchnia narodowa: 4 świata strony, ale po okresach przeróżnych
fascynacji zawsze z przyjemnością powracam na łono kuchni rodzimej-polskiej
> ulubione danie: zawsze pierogi, chińska chrupiąca kaczka, sery, świeże
pieczywo, japońska zupa rybna, produkty kupione "u źródła" lub z własnego
ogrodu.
> danie popisowe: zmienia się co i raz, z ciast - tort migdałowo-kawowy, tort
czekoladowy.
> czego nie jadam: większości wędlin, rzeczy z proszku, serków topionych,
sztucznych wytworów wysokoprzetworzonych, napojów gazowanych, herbat
aromatyzowanych itp.
> ulubiony napój bezalkoholowy: woda min. z sokiem z cytryny i lodem, soki ze
świeżych owoców i warzyw (czemu soki w kartonach są tak potwornie słodkie ?!?),
kwasy domowe robione na bazie chlebowego.
> ulubiony napój wysokoprocentowy: whisky
> kawa/herbata: kawa z ekspresu ciśnieniowego (chociażby nisko-) z bitą
śmietanką i cynamonem (jeżeli nie zacznę nią dnia, coś się na pewno nie uda),
herbaty dobre, naturalne - bez sztucznych aromatów, ziołowe - własnego chowu i
zbioru.
> pora aktywności: od rana do nocy




Temat: Nowa plazowiczka - zaczynam.
Dzien 9
No to wczoraj sie obiadlam :(
wage dzisiaj omijam wielkim lukiem - nie chce sie bardziej zdolowac ale pojawil
sie brzuszek ktorego ostatnio nie bylo - buuuuuuuuuu :(

rano bylo tradycyjnie - woda z cytryna i standardowe sniadanie + kawka
pozniej byl spacer i zakupy spozywcze na wieczorna kolacje
okolo 2 weszlam do kuchni i juz z niej nie wyszlam
lunch byl jeszcze leciutki - cukinie z pesto i 5 paluszow krabowych
a pozniej przyszli goscie i ogolnie zjadlam bardzo duzo - niby wszystko wedlog
diety SB ale zdecydowanie czulam sie napchana.
kolacja:
zupa z kurczakiem i awokado
szparagi zawijane w bekon z grilla - caly tluszcz wyciety
szparagi zapiekane z oliwka i czosnkiem
kapustka duszona z bekonem i kminkiem
kurczak smazony
malutkie pierozki chinskie (z rozpedu skusilam sie na jednego)
fishcakes nadziewane serem z grilla
na deser sernik na zimno

na alkohol sie nie skusilam

dzisiaj chyba przez caly dzien bede pila wode :(



Temat: Polskie danie narodowe????
> Bigos figuruje w regionalnej kuchni niemieckiej

i co z tego? to potrawa polska i czesc

potwierdzi ci to kazdy argentynczyk
pod nazwa polish meat tam bowiem wystepuje
a nie pod nazwa "also known in germany polish meat"

dalsza polemika nie ma sensu
przejedz sie do chin na pierogi...
pogadamy



Temat: co podać gościom na ciepło, gdy piekarnika brak :(
finger food roznego rodzaju,

czyli drobiazgi jedzone rekami

spring rolls, czyli sajgonki, dim sim, czyli chinskie pierozki smzone na
glebokim oleju lub gotowane na parze

moze nalesniki z jakims super nadzieniem

albo przyrzadz jakies "niby golabki" przygotuj nadzienie na bazie ryzu z
dodatkami i zawin w lisc salaty lodowej/ lub kapusty pekinskiej wczesniej
zmiekczonej na parze. Mozesz zreszta ulozyc te cieple liscie salaty z porcja
ryzu w srodku na polmisku i niech goscie sobie sami zawijaja. Nie zapomnij
jednak o ...smaku. Dodaj do ryzu co trzeba, sos sojowy, troche zaostrzacza,
jakies warzywa, miesko, jajko itd.

zamiast ryzu mozesz uzyc cieniutkiego ryzowego "Vermicelli"

zaleta - oprocz smaku - koszt, bedzie bardzo tanio, zapewniam



Temat: po chinsku
to zalezy o jaka potrawe chinska mogloby Ci chodzic

czy klasyczne stir fry
czy moze jakas zupe
czy wlasnie ryz zasmazany (jak powyzej, ale bez tych pseudo chinskich udziwnien)
czy raczej cos na parze

jakie smaki Cie interesuja: slodko kwasny,lagodne (taki na przyklad bialy
kurczak) lub inne gotowane jak kurczak zloty (gotowany w sosie sojowym z anyzem
imbirem i innych takich)

czy moze kurczak po seczuansku?

moga byc tez owoce morza - krewetki krysztalowe, jakas ryba (na parze z imbirem
szalotka, szynka, sosem sojowym i olejem sezamowym)

albo jeden makaronow po chinsku - jest ich setki - ryzowy, jajeczny, sojowy?

ktora z kuchni by Ci bardziej odpowiadala - kantonska (w sumie najbardziej
popularna) sechuanska (ostra), moja ulubiona - Singapur ...

wiesz, na prawde trudno jest cos doradzic jesli pytajacy wie tylko ze nie chce
mrozonki z Horteksu

ja podawalam tu sporo przepisow, nie wiem czy szukalas w latach poprzednich
(2003,2004 i wczesniej) doprawdy nie wiadomo od czego zaczac

zgadzam sie co do jednego - piers kurczaka skropiona sosem sojowym to nie jest
kuchnia chinska

moze chcesz przepis na wedzonego w woku kurczaka, albo na dim sum - pierozki na
parze

tyle jest przepisow chinskich

podaje link do jednego z moich ostatnich

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=33855171&a=33855171



Temat: Watek na piatek
Gość portalu: karol w. napisał(a):

> ozpol - w chinskich, prawdziwie chinskich restauracjach w kanadzie, takie
male
> porcje ichnich smakolykow nazywaja sie "dim sum".

Dim Sum to sa pierozki (na parze, z roznym nadzieniem). Wiem to z chinskich,
prawdziwie chinskich restauracji w Chinach.



Temat: Chiński obiad
Chiński obiad
Od miesiąca mieszkam w Chinach i mam panią do pomocy, która ma również zająć
się kuchnią. Przygotowała , jak na razie jeden posiłek , bardzo łatwy w
przygotowaniu. Zupa z pierożkami. Kupuje się tutaj gotowe ciasto na pierożki,
odpowiednio pocięte, więc to ulatwia pracę. Mięso mielome, bardzo grubo, mnie
to nie smakuje, ale innego nie kupię, miesza z sosem sojowym i jakąś
przyprawą , która właściwie nie dała żadnego smaku.Osobiście dodałabym
szczypiorku i mocniej doprawiła. Z mięsa robimy pierożki i wrzucamy na
wrzątek.Dodala trochę przyprawy z kurczaka ,szczypiorku pociętego odrobinkę i
podała w głębokich miseczkach.To był pierwszy obiad po chińsku. O następnych
mogę na bieżąco informować o ile ktoś będzie zainteresowany.
jeżeli chodzi o restauracje, to są zniewalające, a jedzenie smaczne.



Temat: Pierożki smażone
Pierożki smażone
Chciałabym zrobić pierożki smażone w głębokim tłuszczu. Ale bez wstępnego
gotowania. Nie wiem niestety jakie zrobić do nich ciasto. czy takie samo jak
na zwykłe pierogi? Nie raz jadłam takie w chińskich restauracjach i to wcale
nie robione z papieru ryżowego. Z ciastem francuskim już spróbowałam -
pyszne, choć "piją" nieco za dużo tłuszczu.



Temat: Gotowe, kupne pierogi
malachity, karneole, turkusy ...........
tekisk napisała:

> Kocham kamienie i pierogi ... ;)

Tam sa jeszcze korale tzn. koraliki z koralowaego korala chińskiego, są też
jeszcze inne kamienie: agaty meszyste i mydlane, jadeity i chalcedony, gornyje
chrustalie i amietisty, chryzoprazy i awenturyny, Słodki Jezu, ja zupełnie
zdurniałem, ale najważniejsze są kunti-mala ze świętego drewna tu-lasi (bez
żadnych zobowiązań! nie jestem baktą - niestety), z drewna sandałowego, cedru
atlaskiego, jałowca wirgińskiego oraz... laotańskiego, wycinane podczas
bombardowań napalmem w 1968, są koraliki z róży, mahonia, palisandra, sekwoi,
widtryngtonii i tajwanii, kidry i pichty, hinoki i hiby, sawary i sughi, koya-
maki i kuro-matsu, i wiele, wiele innych drewien...
Kiedyś zbierałem takie rzeczy, jakiś czas je nosiłem, teraz noszę tylko
kamienie - małe klocki wycięte z kamieni i nanizane na żyłkę...
No czy to nie jest normalna szajba nr 5?
A pierogi też kocham i nie tylko pierogi...
Ujawnij się!
Andrzej




Temat: pierogi ruskie - co pod tym rozumiecie
bo
wnioski koleżanki - może słuszne, może nie - kompletnie do tego wątku nie
przystają, tzn. z jakichś jej tylko znanych przesłanek są wyprowadzone :)
tematem dyskusji nie były zalety kulinarne pierogów takich czy innych.

1. część wątku to zagadka giezika i odp na pytanie, czym są/ z czego sie
składają pierogi ruskie; cz.2 - to protest przeciwko selekcji rasowo-stanowej
potraw, pierogi jako takie tu nieistotne.

a co do bawarii - ludzie przebywający w dojczlandzie, czy to na stałe, czy
przelotem, żywią sie przeważnie w chińskich, tureckich albo włoskich knajpach.
wursta na rogu albo precla z obatzdem można zjeść do piwa, ale szczególnie nikt
ich raczej polecał nie będzie, bo to standard. ja bym od 'turka' nie wyszła, bo
jestem maniakiem placków z kozim serem, no ale nie o to przecież ci chodzi




Temat: Pierogi, naleśniki...
Troszke inne pierogi z mięsem dla 2 osób
Ciasto:
40 g margaryny
3/4 dl mleka
ok. 12 g drożdży
szczypta soli
1 białko
2 ½ dl maki pszennej
Nadzienie:
150 g mięsa mielonego
1 łyżka margaryny
1 mała cebula
szczypta soli
szczypta pieprzu
2 łyżki koncentratu pomidorowego
1 wyciśnięty ząbek czosnku
2 łyżeczki sosu sojowego chińskiego
Pędzlowanie:
1 żółtko
½ łyżki mleka
Rozpuść margarynę w garnku. Wlej tam mleko i zrób żeby było palcowo cieple.
Pokrusz drożdże w misce. Dolej zawartość garnka i pomieszaj. Dodaj sól, białko
i mąkę. Zrób je na gładka masę. Pozwól ciastu rosnąć, kiedy robisz nadzienie.
Nastaw piekarnik na 225 stopni. Obierz i pokrój cebule. Rozpuść margarynę na
patelni i podsmaż cebule aż będzie miękka. Dodaj mięso. Dodaj sól, pieprz,
czosnek, koncentrat pomidorowy i soje. Pozwól ostygnąć. Posmaruj blachę. Wyrób
ciasto. Podziel je na 2 lub 4 części. Rozwałkuj każdy kawałek na kolko. Nałóż
nadzienie na środek i uformuj na pieroga. Pozwól im jeszcze rosnąć przez ok. 15
minut. Po pędzluj je i piecz przez 12-15 min na środku piekarnika.

W tekscie moze byc troche bledow jezykowych bo sama to tlumaczylam. Przepis
jest 2 razy sprawdzony wiec powinno wyjsc.




Temat: Moje miejsce na ziemi.
Blotniarko,
Masz racje ,zapomnialem dodac o tej lopatce na dlugim kiju. Dziekuje.
Rodzine w Argentynie znalazlem. Szukalem ich uparcie 22 lata.
Sa szczesliwi, koresponduja z Zamosciem i Kalifornia.
Bulki z jajkiem nie znam. Pamietam chleb i pierogi z kasza gryczana takie
dlugie na lokiec. Pozniej odsmazane ze smietana.Teraz swiat jest maly.
Moja zona ,czasami robi "cziburaki" ,baranie mieso (ground lamb )z dodatkami,
zapiekane w ciescie.Potrawa kaukaska.A "pielmieny" syberyjskie, jej specjalnosc,
to "niebo w ustach".Moze zamiast polityki na Ukrainie zajmiemy sie przysmakami.
Kiedys bedac w poludniowych Chinach podano mi zupe ,twierdzac ze nie zjem tego.
Byly to polskie flaczki.Nie bardzo mialem ochote na drugi dzien w restauracji
w tej samej prowincji chinskiej na zupe rybna. Myslalem ze to grochowka.
Zupa rybna,z oczu ryb.Co kraj to obyczaj. Blotniarko,napisz cos co jadlas,
z twojego punktu widzenia egzotycznego,co spotkalas ciekawego.
Zawsze lubilem wisnie (jako konfitury) przyrzadzane przez moja mame.
Bylem zaskoczony w Turcji i Iranie kupujac "Vishnie Konfituri"
Jeszcze jedno, lubie "Burrito" i to koniecznie z zielona salsa ( naturalnie
zielone pomidory i avocado ).Z zamojszczyzny uwielbiam, tak jak wspomnialem,
pierogi z kasza gryczana w ciescie i cebularze z zimnym kwasnym mlekiem.
W Rosji, ryby. Nie spodziewalem sie ze Rosjanie oprocz kawioru maja taki wielki
asortyment roznych ryb na wszelkie sposoby,jak wedzony "paltus" po kiszone
w ziemi czy zaprawie solno-pieprznej "kilki".A do tego zimny "Absolud" to juz
"Nocne Polakow Rozmowy". Blotniarko,jeszcze raz dziekuje,pozdrawiam, JBB




Temat: Co znaczy słowo "dumpling" po angielsku?
pierozki, po prostu
prostu pierozki. idzcie do jakiejkolwiek chinskiej restauracji DIM SUM i
podadza wam kilka roznych pierozkow zawinietych w ryzowe, cieniutkie ciasto - z
krewetkami czy z wieprzowina (szumai). maczasz to w sosie sojowym i polykasz.

w kanadzie znane nam pierogi nie nazywaja "dumplings" ale po prostu
swojsko "pierogies", tak jak czasami zobaczysz produkt pod nazwa "kolbassa".



Temat: Kwai
Nie chcę nazywać tego porażką ale...
Że tak powiem górnolotnie kocham chińskie zupy, tajskie zupy i przystawki.
Zamówiliśmy pierożki i coś na kształt spring rollsów. Naprawdę przepraszam, ale
obydwie rzeczy były z mrożonki, "naleśniczki" smakowały przede wszystkim olejem,
a pierożki to ja lepiej podgrzewam w domu - końcówki były niedogrzane, już nie
mówiąc o tym, że chyba nie były podgrzewane w bambusowym pudełku, w którym nam
je przyniesiono bo: 1. pudełko było zimne a po 2. ktoś "genialny inaczej"
położył je wśród listków sałaty. I nie chodzi tu o ilość i wydane pieniądze,
uważam, że w takim miejscu, za takie pieniądze właściciele powinni się wstydzić,
że to się dzieje... a to mi było niezręcznie, gdyż przecież co? Nie zdemoluję
lokalu ;) Zupy tajskie w bulionówce... żart!!!! Dania główne jadalne, ale
dodatki do nich fatalne. Szpinak przesuszony, przesolony, dania podane letnie, a
dodatek w postaci Bok Choy jak tam tej kapuście jest w ilości 3 wysuszonych
listków pozostawić należy bez komentarza. Fajne wnętrze ale niestety, menedżer
no bo któż inny nakazał skądinąd miłym kelnerkom pytać po każdym daniu czy
smakowało... Jednym słowem NIE POLECAM, no chyba, że ktoś lubi ;) No i nigdy nie
jadł takiego jedzenia, które jest o niebo lepsze w taniej prawdziwej chińskiej
lub tajskiej jadłodalni.



Temat: Chiński Gagarin na orbicie
nie marzcie ...i piszcie w 1 os. l.poj. .
be realistic. To lepsze od posiadania wlasnej rakiety. I popatrz
kto eszcze nie posiada. A porownanie Chin i Polski jest dosc
ambitna analiza bo malo co maja wspolnego ( poza pierogami). jantsp

............
Gość portalu: Gościu napisał(a):

> Polska przez najblizsze kilkadziesiąt (kilkaset ? nigdy ?) lat
> nie ma szans nawet zbliżyć się do Chin w ekspansywności
> gospodarki, inwestycjach kapitałowych, poziomie technologicznym.
> Budowa własnej rakiety jest najlepszym przykladem że to u nas
> jest 3 świat, a nie u nich, tak jakbyśmy tego chceli albo jak
> szemrana propaganda nam to przedstawia. Nadęte z nas pawiany co ?
> Już słyszę nienawistne odszczekiwania małych ale zawistnych ...




Temat: Potrawy literackie
W ksiazkach o Chinach/powiesciach!!/ ciagle jedza pierogi wan-tan..cierpialam
meki glodu czytajac!! Na szczescie jest niedaleko/jeden przystanek metrem/
sklep z chinskimi ingrediencjami i maja tam te pierogi-mrozone.Niestety w nocy
nieczynny a ja czytam naogol ksiazki w nocy...
Pozdrawiam kulinarnie
ml



Temat: Działka dla aniołów
> - Od nas się nauczyliście robić pierogi. Nas nauczyli Tatarzy, Tatarów
> Mongołowie, a Mongołów Chińczycy. To chińska potrawa.
>
> Nie wiem jak wy, ale ja się uczyłem, że pierogi przyszły do nas z Republiki
> Komi. No, ale może źle sie uczyłem?
>

Pierogi istnialy i istnieja w kazdej kuchnii. Od Chinczykow, przez Grecje,
Rzym, kuchnie afrykanska, po Indian amerykanskich. Wsrod akadyjskich tekstow
jest jeden ktory mowi o nadziewanym miesem owczym lub serem ciescie gotowanym w
wodzie. Wiec, zle cie uczyli.



Temat: Czy Polsce potrzebne sa pierogi ruskie ?
Gość portalu: ** napisał(a):

> Czy Polacy powinni korzystac z obcych wzorcow w kuchni ? Czy narodowa kuchnia
> jest gorsza od obcej ?

Co to znaczy "kuchnia narodowa"? Czy np. kaszanka (krwawa kiszka) nie jest
typową polską potrawą? A tymczasem czytamy u Paska, że w Danii częstowano
Polaków taką właśnie potrawą, ale oni odpowiadali, że "nam się tego jeść nie
godzi, bo psi byli by nam nieprzyjaciółmi, bo to ich największy przysmak".
Cytuję z pamięci, więc zapewne niedokładnie, ale taki był sens.

W Grazu (Styria, Austria) jadłem jako specjalność styryjską nasz zwykły żurek,
uważany za naszą specjalność.
Czy istnieje więc kuchnia narodowa? Sto, czy 200 lat temu w Polsce jadało się
zupełnie inaczej. I która kuchnia jest polska, ta z XVII, czy XIX wieku, czy z
okresu przedwojennego?

Ja jem to co lubię, może to być z kuchni polskiej, ruskiej, francuskiej,
chińskiej, czy jakiejkolwiek innej, byle było smaczne.

To co mamy za nasze rodzime, często zostało kiedyś tam zapożyczone, a to co
jedli nasi przodkowie, jest zupełnie nieznane. A ruskie pierogi są jak
najbardziej polskie i mniam, mniam jak to lubię!



Temat: Popatrz, Peteen'ie popatrz...Penderecki pierogów
sugeruję mistrzowi, żeby pierogi zaczął lepić. jak będą miały taką konstrukcję
jak jego utwory to pójdą jak woda.. w chinach i nietylko. (jak tylko przestaną
zakazywac zgniłego postmodernizmu..)

> Góry jesienią są piękne...i jest w nich muzyka, a potem można pierogowym
> zakończyć wieczorem taką ucztę dla oczu...
ha! sprawdzę w weekend :)




Temat: Co sie oplaca Czajnikowi czyli gospodarka swiatowa
Co sie oplaca Czajnikowi czyli gospodarka swiatowa
W Szanghaju, ladne okularki do czytania, W TYTANOWEJ oprawce kosztuja $1-2.
Pod oczywiscie warunkiem nabywania kontenera.

Ile z tych $5 dostaje producent wiertarek kupowanych tam paletami ?
cgi.ebay.com/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&item=2039823175
Czy polska manufaktura dogoni kiedys chinska?

Jadamy czasem w malajsko-chinskiej knajpce. Staramy sie przychodzic pozniej
niz typowa pora "lunchu" czy wczesniej niz kolacji, zeby uniknac tlumow bo i
czysto tam, milo BARDZO smacznie i tanio wiec lokalna biurowa publika wali
tam drzwiami i oknami. Za $10 nie wstalibyscie o wlasnych silach od stolika.
10 stolikow obsluguje jedna i ta sama Chinka. W tym czasie przyjmuje jeszcze
zamowienia przez telefon, sprzata i przygotowuje stoliki, dolewa wody,
obsluguje kase. Knajpka czynna jest od 11 do 23 swiatek-piatek. W momencie
kiedy nawal klientow mija - lepi dla kuchni pierozki i przygotowuje salatki.
I tylko wtedy widzialem ja siedzaca.
Kiedys naprawilem jej samochod - stara Honde - ktora nie chciala zapalic
(kopulka za $12 z samochodowego obok + kwadrans roboty). Dala mi kluczyki -
mimo ze widziala mnie drugi raz w zyciu (moze mam szczera polska gebe?) i
przepraszala, ze nie moze pojsc ze mna na parking za budynkiem bo szef by sie
gniewal, ze wychodzi bez waznego powodu.
Czy polska kelnerka...? Itd, itd.



Temat: Wroclaw-gdzie jadacie najlepiej?
Wszystko zależy od tego na co w danej chwili mam ochotę i jakim budżetem
dysponuje. Moje propozycje to:

-Bar Barbik z pierogami ze szpinakiem
-Vega - chłodnik, samosy, surówki
-Bar Meksykański na Rzeżniczej - absolutnie wszystko
-Galeria Dominikańska parter bary chiński i turecki
-Resteuracja Grecka - Akropolis na Solnym
-Marche - róg Piłsudskiego i Powstańców
-Bomba Bar na Jedności Narodowe - pierogi i kurchak w cieści

I można by było jeszcze trochę powymieniać.



Temat: stary...a
O sauerkraut
... nie wiem. Pierogi jedza z miesem.

Chinski jest latwy. Poniewaz dzieki Tobie zapisalem si na to Forum dam Ci
krotki kurs:
1. Jestes w Chinach. Ktos Cie zagaduje. Odpowiadasz " ha, ha" (to juz znasz)
2. Jak sie nie odzczepi i kontynuuje, powiedz "gam bei"
3. Teraz albo sie odczepi albo Ci postawi drinka. Jak Ci postawi drinka i
spyta jak smakowal, powiedz "mej-ouen-ti, mej-ouen-ti".
4. Albo sie odczepi albo postawi Ci nastepnego. Jak Ci postawi, to
powiedz: "ouo me jo ji fen czen" Napewno sie straci.
5. Wtedy powedz mu sze-sze, albo caj-czen i zaczynasz od nowa ...

Latwe, nie? "ou" wymawiaj jak polskie el, jak w "maly". Nie mam polskich
liter.



Temat: Dlaczego kuchnia polska nie jest modna na swiecie
Kultura polska jest spadkobiercą wielu kultur.

Te tereny zamieszkiwało wiele narodów, przebiegało wiele szlaków handlowych,
następowała wymiana informacji i zwyczajów. Dlatego też do narodowych potraw
wliczamy barszcz ukraiński i pierogi ruskie. Swoją drogą, osobiście zastanawiam
się, czy pierogi nie przywędrowały do nas z (pośrednio przez Ruś) z Chin, tam
mają podobne danie.

Znajdź mi narodową kuchnię, która tworzyła się bez obcych wpływów i domieszek...

Natomiast wódka, jak sama nazwa wskazuje, pochodzi ze słowiańszczyzny. Szkopy
mają swoje napoje alkoholowe. A sama idea fermentacji i destylacji powstawała
wszędzie niezależnie.




Temat: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z uszkami?
basia.basia napisała:
> Ale bigosu nie je się w Wigilię:)

:))
Moze w Warsiawce nie! U was jest zbyt duzo nalecialosci z zaboru
rosyjskiego :)))))

> Sprostowanie.
> Pierogów nie wymyślili Rosjanie. Ich patentem jest tylko "ruski" farsz.
> Przybyły z Azji razem z Mongołami:) Jada się je w Chinach (z rybą i mięsem),
> Wietnamie, w Uzbekistanie itp.

:)))))))))
Lupmpia, tak to sie nazywa i nie ma nic wspolnego z pierogami, bardziej moze z
pasztecikami sprzedawanymi w ruskich automatach :))))




Temat: Tortellini- przepisy
Pierożki ugotować, odcedzić. Do naczynia żaroodpornego układać warstwami
pierożki, podsmażone warzywa (np. mrożonki chińskie, bukiet warzyw lub smażone
pieczarki), pokrojoną szynkę (lub inne mięso). Polać sosem beszamelowym. Jeśli
ktoś nie lubi beszamelu lub jest mało czasu lub chęci można polać śmietaną i
posypać obficie tartym serem. Zapiekać. EJ



Temat: Na wigilie: zupa grzybowa czy barszczyk z uszkami?
pies_na_czarnych napisała:

> A gdzie BIGOS? Zmusilem sie, aby przeczytac wszystkie posty i nigdzie nie
> znalazlem wzmianki o bigosie :((
> Bigos jest przeciez typowa polska potrawa i tylko polska.

Ale bigosu nie je się w Wigilię:)

Niestety z waszych wypowiedzi wynika, ze wolicie zapozyczone od
> Ruskich i Ukraincow pierogi ... :(((

Sprostowanie.
Pierogów nie wymyślili Rosjanie. Ich patentem jest tylko "ruski" farsz.
Przybyły z Azji razem z Mongołami:) Jada się je w Chinach (z rybą i mięsem),
Wietnamie, w Uzbekistanie itp.



Temat: Ranking - dobre "paskudztwa"
Ja też nie rozumiem takiej przesady. Co jest złego w używaniu przecierów
pomidorowych czy pomidorów z puszki? Przecież to lepsze niż np. usiłować zrobić
sos z półprzezroczystych i pozbawionych smaku szklarniowych pomidorów w sezonie
zimowym. Podobnie mrożonki - wolę zimą warzywa z mrożonki niż przywiezione z
końca świata, obficie posypane środkami konserwującymi i leżące tygodniami
szczelnie owinięte w folię.
I od razu przyznaję się bez bicia, że czasem dopada mnie przemożna chęć na
chińską zupkę z torebki i nieraz sobie takową kupuję.
Ponadto kupuję gotowe pierogi, bo moje lenistwo uniemożliwia mi przebrnięcie
przez cały proces produkcji pierogów. Uważam, że te produkcji Malmy, w
plastikowych pudełkach, są bardzo dobre. Zwłaszcza te z serem i rodzynkami.



Temat: Niedokonczony business (wontek) :))).
Troche mniej radosnie, i chyba juz nie tak wczesnie, co?
Z ta radoscia to jest tak, ze mi wczoraj szlag telefon trafil!!! Wtdy, kiedy
go najbardziej potrzebowalam!!!!! Kilka waznych sms-ow i nie odebranych rozmow
dlugo bedzie jeszcze w eterze bladzic. Niech to szlag! ide dzis kupic nowy.
Mimo, ze teoretycznie lepiej mi bez smyczy... A najgorsze jest to, ze karta
czipowa mi poszla, pol ranka probowalam odtwarzec wszelkie wazne nr tel,
zapisan gdzies na skrawkach papieru..

Tizedik, jak tylko bede miec nowy nr, to sie odezwe do Elementu. mam nadzieje,
ze dzis jeszcze!Najwyzej komorke wlaczy pozniej:)

Matrioszka, wakacje? O tak, cisza i spokoj na poczatku, potem jakos tak aktwnie
i zwiedzajaco, a potem znowu cisza i spokoj. I ksiazki, i lody smietankowo-
waniliwo-kawowe:) i masazysta, koniecznie!

I nie piszcie mi tu prosze o pierogach, bo mnie trafia. Wczoraj dostaly mi sie
ravioli, pyszne byly, ale nic wspolnego z pierogami to niestety nie mialy....

Mar_za, wszelkie zmiany sa dobre i z reguly wychodza na dobre:) A co na to
Piranie? Szkola, znajomi i ten tego?

Szopen, a Ty rzuc prosze jakims chinskim przepisem, byle nie z owocmi morza.
Nie mam czasu na gotowanie, ale przepisy gromadze i czytam, ale wkrotce, to kto
wie...

Yvette, reakcje chemiczne sa spoko:)no coz, sama mialabym ochote czasem
poekspeymentowac, ale...

Duza buzka dla wszystkich, wychodze w poszukiwaniu nowego telefonu.




Temat: Niedokonczony business (wontek) :))).
Dobry humor...
...dobrze miec :). Tez mnie sie dzisiaj trzyma. Nie wnikam dlaczego.

Zabawna historie chinsko-loteryjna podano w Nowym Jorku.
Piec grajacych dwa tygodnie temu osob wygralo druga nagrode.
Wszyscy otrzymali 100,000 dolarow. Zapytani w jaki sposob
wybrali numery powiedzieli, ze spisali numery z "fortune cookies".
Wladze loteryjne podejrzewajac jakis "przekret" sprawdzily historie.
Okazaly sie prawdziwe.

W chinskich restauracjach w Stanach przy zakonczeniu posilku
kazdemy podaje sie fortune cookie - maly zapieczony wafel w ksztalcie
pieroga z paskiem papieru wewnatrz z przepowiednia (zawsze pomyslna),
motto lub numerami loteryjnymi. I te numery wlasnie skreslili.

Rozwazam wlamanie sie w nocy do trzech pobliskich chinskich restauracji
i rozlamaniu wszystkich fortune cookies w poszukiwaniu szczesliwych
numerow. Do rana powinienem sie uporac :).



Temat: z tubylczych potraw nie cierpie
Z tutejszych, typowo nowozelandzkihc potraw nie lubie zadnej Bardzo bazuja
na kuchni angielskiej, wiec wlasnie te "steak and kidney pies" czy jakies inne
sa tu przysmakiem i ludzie wcinaja na okraglo. Jeszcze jakbym sama w domu takie
cos stworzyla, to jeszcze, ale w sklepach wiadomo, co do nich wkladaja? W ogole
oboje z mezem stwierdzilismy, ze Kiwi nie maja kubkow smakowych, bo zajadaja sie
naprawde wstretnymi rzeczami. Na imprezie gospodyni podala takie mini parowki w
jakims rozowym opakowaniu (takie najtansze z supermarketu, a wiadomo, jak to z
parowkami bywa) i do tego ichni keczup, tzw. tomato sauce, ktory najbardziej
zalatuje chemikaliami, nie pomidorami. Co najlepsze, wszyscy sie na to rzucaja,
a mojego meza wykreca

Na szczescie kuchnia nowozelandzka to tylko ulamek tego, co tu mozna dostac i
teraz nie wiem, jak ja moglam zyc w Polsce, jedzac na okraglo nasze mieso,
czasami z sosem, ziemniaki i surowke. Wiadomo, bigos uwielbiam, pierogi itp.
Kwasnej zupy jak zalewajka czy ogorkowa chce mi sie strasznie (a propos, tutaj
robia ogorki troche tak jak korniszony, tyle ze oprocz octu dodaja strasznie
duzo cukru i wychodza w smaku wstretne!). Na co dzien teraz gotuje, jak juz
pisalam w innym watku, potrawy kuchni chinskiej, tajskiej, meksykanskiej,
indyjskiej i wloskiej. Czasami zdarzy sie cos polskiego, ale w porownaniu z
tamtymi potrawami to takie banalne i proste...

I caly czas nie moge sie zdecydowac, czy moja ulubiona kuchnia to meksykanska
czy chinska Zalezy, ktora aktualnie spozywam




Temat: POZNAJMY SIĘ - co Wy na to?
Przedstawię się również i ja.
Póki co nie jestem zbyt aktywnym Forumowiczem ale za to sporo czerpię od Was.

nick: j/w
płeć: m
stan cywilny: żonaty
rodzina: Żona, pies, rybki :-)
zawód/zajęcie: różnie, generalnie w branży TSL (transp-sped-logist)
kraj/miasto, z którego piszę: Warszawa

ulubiona kuchnia narodowa: polska, japońska, chińska, włoska (kolejność
przypadkowa)
ulubione danie: pierogi, sushi, kaczka po tongkińsku, makarony z lekkimi sosami
(kolejność przypadkowa)
danie popisowe: pierogi, ostatnio ciasta :-)
czego nie jadam: szpinak, brukselka, młoda kapusta zasmażana
ulubiony napój bezalkoholowy: woda
ulubiony napój wysokoprocentowy: nalewki, whisky
kawa/herbata: espresso

pora dziennej aktywności: póki co dzień, praca :-) ale wkrótce zmiana -
będzie sztywne łącze w domu :-)

ulubiony cytat: "lepiej kijek obcinkować niż go później pogrubasić"




Temat: co kulinarnego mozna przywiezc z USA?
poglady i opinie

Widze, ze masz bardzo kategoryczny poglad na temat zaopatrzenia w Polsce a moim
zamiarem nie jest walka z Toba. Chce tylko wyprostowac pare niejasnosci:

thiessa napisała:
> Rzeczy, ktore proponujesz przywiezc to raczej nie produkty kulinarne, a
> przedmioty ulatwiajace przygotowanie posilkow.

> pinking napisal:
> 1.Angel cake i patent na gotowe kolka do robienia pierogow, krokietow, lumpii
> itp.)))
> Plastikowych badziewi u nas pod dostatkiem.

1.Angel cake to rodzaj ciasta. Jada sie go w towarzystwie swiezych owocow i
smietany. Ten typ ciasta byl mi nieznany w Polsce. Moze cos sie zmienilo.

2.Piszac o "patencie na GOTOWE kolka do robienia pierogow"... mialam na mysli
idee sprzedawania gotowych kolek z surowego ciasta, sprzedawanego w stosikach po
35-50 sztuk, w zaleznosci od grubosci ciasta. Nie myslalam o zadnym plastikowym
ustrojstwie. To byl rodzaj zartu, zeby przywiezc pomysl a nie rzecz konkretna.))

3. Jesli to, co widzialam w Polsce pol roku temu Ty nazywasz dobrym
zaopatrzeniem w towary z azjatyckiego rynku, to pozostaniemy przy odrebnych
zdaniach. Nie mowie o chinskiej tandecie, ktorej i tu pelno. Zauwazylam,ze w
Polsce chinszczyzne sprzedaje sie jako towar prawie ze luksusowy, podczas kiedy
tu to samo jest w sklepach "99cents" i Big Lots. Nie ten typ towarow mialam na
mysli. Przez analogie



Temat: Kucharz mówi o potrawach częstochowskich
Jestem troche kucharzem hobbysta.Czy jakis zawodowy kucharz,albo na przyklad
znawca moglby podac 5 albo 10 potraw typowo czestochowskich.I tych gdzie trzeba
pokombinowac i tych prostych.Ale tak zeby zaskoczyc rodzine i gosci.Cos w tym
rodzaju.A uwazam,ze te proste potrawy polskie i czestochowskie sa pycha.A
podrugie kazdy je moze zrobic.Wie kazdy,ze bigos,pierogi,placki
ziemniaczane,zurek to jedzenie wywodzace sie od biedoty.No ale to
niewazne.Przeciez pizza,ma taka sama historie.Kaczka po chinsku ponoc tak samo.
Choroba zarzuce zaraz pierogi,az jesc zachcialo jak sie ta temtyke czyta.Albo
zjem chlebek z zimna pieczenia z karkowki i bombowym chrzanikiem.Albo to i to.




Temat: Wook
Kuchnia chińska, jak na łódzką prowincję całkiem przyzwoita. Cenowo też
przyjemnie. Ale duża kobita, nie mówiąc o chłopie musi wziąć przynajmniej 3-4
danka, by sie najeść. Karta niestety nie jest chyba zbyt często zmieniana.
Wnętrze brało udział w konkursie Fundacji Ulicy Piotrkowskiej. Ale chyba nie
wygrało. Wrażenia? Troszkę w środku zbyt ciemno. Rzeczywiście bar z boku można
wywalić i dać pierszeństwo Chińczykom na wyspie. Kelnerzy bardzo się wyrobili i
są o.k. Fatalne są natomiast ekrany z głośną sieczką MTV, ale to juz takie
czasy i takie miejsce. Polecam zupę kokosową, wołowinę po seczuańsku, pierożki
w koszyczku. Kaczka cokolwiek przereklamowana -smaczne (acz za mało chrupkie)
kawałeczki mięska tworzą tylko jedną górna warstwę porcji - niżej kapustka! Kto
lubi slodkości w mięsiwie sięgnie po golonke i żeberka. Jam ulubił smak
bardziej kwaśny i ostry, jednakowoż - polecam.
Po odlocie Złotej Kaczki na peryferie (i może dobrze, bo nie wszystko było tam
echt chińskie)i po zejściu na psy (nie podają zresztą) ukrytego na
Kilińskiego "Słońca" - tam gdzie kiedyś Szewczyk, to ten Wook mimo wszystko
jest dla mnie namiastką chińszczyzny, ale namiastką trzymającą się poziomu, do
tego sympatyczną i smakowitą. Uwaga - można brać żarcie na wynos! I kto wzoruje
się na amerykańskich romansidłach kinowych tam dostanie przepisowe kartoniki z
żarłem dla wybranki (-ca). I to tyle.



Temat: Początek końca taniej siły roboczej?
witam !! no - cztery miski pierogów - w krakowie miska pierogów kosztuje około
7 pln więc daje to 28 pln . ciekawe ile zarabiają dziewczyny w marketach ( na
sali/na kasie /itp ) . bo przy 25 dniach pracy dało by to - 700pln . czyżby w
Polsce i w Chinach był porównywalny poziom płac ( taniej siły roboczej ) .
pozdrawiam !!



Temat: jak nauczyć się robić pierożki
Dawno Cie tu nie bylo, aniutku, (ja tez troche odpuscilam - przeprowadzki i
takie tam), i milo, ze jestes... co do pierogow/dim sim i innych
takich...Sprobuj,naprawde wcale nie czasochlonne..

Co do ukrywania wpadek przed rodzina ;)- pamietam, jak mialam lat jakich 10,
to namietnie czytalam przepisy w "przyjaciolce", a ze mama od kuchni odganiala
(no chyba zebym tradycyjna zalewajka i grzybowa cwiczyla) to wszelkie proby
kulinarne odbywaly sie pod jej nieobecnosc. Do dzisiaj pamietam, jak chcialam
zrobic zacierki na mleku a wyszla mi kula ciasta makaronowo /pierogowego
(ktore zreszta w koszu wyladowalo, a kosz zostal oczywiscie oprozniony przed
powrotem rodzicow z pracy). Rozumiem wiec, co czujesz... i musze sie przyznac,
ze do tych dim sims to przymierzalam sie psychicznie od jakichs pieciu lat.
Moje pierwsze podejscie, jakichs lat temu pare, bylo raczej godne
pozalowania ::-(((( ale wczoraj...!!! Pelny sukces!!!

Biorac pod uwage ze w Au DOBREGO chinskiego zarcia ze swieca szukac (chyba ze
w metropoliach, bo wszystko takie "pod lokalny gust i smak") to bylo to
doswiadczenie na wage zlota. Te wszystkie eksperymenty z knajpami na kieszen i
zolodek niedobrze robia - doznania smakowe w 80% srednie.
A tu prosze, samej mi sie udalo!!! Takze zachecam, aniutek, to naprawde
wyglada trudniej niz w rzeczy samej jest...

No i Najlepsze zyczenia Noworoczne :)))!!!

Senin

PS Czy "knajpka" to temat nadal aktualny??? (pytam, bo wiem jak trudno sie w
tej branzy pracuje, ja sama wytrzymalam 8 miesiecy.)




Temat: jak nauczyć się robić pierożki
Po pierwsze - przykrywałam pokrywką! Więc może to stąd nieszczęście...
Ciasto na pierogi robiłam z bardzo gorącą wodą, a na uszka - z gorącą wodą i
odrobiną oliwy. To z oliwą przylepiało mi się do blatu i było nie do
opanowania. W smaku i jedno i drugie, jeśli udało się wyłowić i nie odstręczło
wyglądem - było delikatniutkie i naprawdę smaczne. Ponieważ jednak te
egzemplarze były w wyraźnej mniejszości to ich walory amakowe nie poprawiły mi
specjalnie humoru. A może pognębiłam się tą pokrywką...
Co do chińskich wynalazków są łatwo dostępne takie papiery ryzowe jak do
sajgonek. Czy to można gotować na parze? Bo staram się unikać "głębokich
tłuszczów" i dlatego ich w zasadzie nie używam. Ciasta do won-tonów nie
widziałam, ale u Chinczyka zwykle byle jak patrzę. muszę to sprawdzić, bo temat
mnie zawfrapował, dziękuję Aniutkowi i Senin za inspirację.
Wini3 pisze, że bez jajka to wyższa szkoła jazdy. Dobrze wiedzieć, ja robiłam
bez jajka bo myślałam, że właśnie z jajkiem zrobić to sztuka. Może więc
spróbuję z jajkiem...A już całkiem na pewno spróbuję zgodnie z sugestią aniutka
ten wariant bez wałkowania.
Dziękuję wszystkim za słowa pociechy i pozdrowienia, izzi ściskam umączoną
łapinę i dziękuję za wątek, który jakoś pomógł mi domknąć pierogowe
niepowodzenie, o którym nawet nie miałam odwagi pisać na forum. A tu mimochodem
zaczyna się tworzyć coś w rodzaju grupy wsparcia.
Serdeczności, hanka




Temat: O wyższości rosołu nad pomidorową
oj, kochani, czy Wy wiecie jak teraz gotuje się rosół... młodziutkie
usamodzielnione kobitki biorą zwykle torebkę rosołku chińskiego lub gorący kubek
zupy o smaku kurczaka zalewają wrzątkiem i siadają przed telewizorem... co
bardziej gospodarne, biorą kostkę rosołową, wrzucają na wrzątek i wsypują jakąś
mrożonkę, po 15 minutach nalewają zupkę na talerz i smakują przed telewizorkiem
jak wyżej... ;o)))
pamiętam jak z poświęceniem próbowałam nauMieć się robienia pierogów... moje
dziecko spytało: mamusiu czemu zrobiłaś nietoperze ?...
dla niewtajemniczonych dodam że miały to być pierogi z borówkami, a wyszedł
kompot z fioletowym ciastem,... moje pierwsze ciasto jadły gołębie...

no cóż trening i jeszcze raz trening, będę okrutna i dodam: najlepiej u
teściowej ;o)))




Temat: co kulinarnego mozna przywiezc z USA?
1.Angel cake i patent na gotowe kolka do robienia pierogow, krokietow, lumpii
itp.)))

W chinskich, a w kazdym razie azjatyckich sklepach, sa swietne przybory
kuchenne,np. rozne chochle z drutow do wyciagania pierozkow z wody, sitka,
przedziwne naczynka na sosy, przyprawy itp, ceramiczne garnki w ktorych mozna
gotowac jak w metalowych. Sa przy tym bardzo urodziwe..

Piekne i wysmakowane w formie sa japonskie naczynia; talerze, salaterki.
Interesujace moim zdaniem moglyby byc specjalne wodorosty do robienia sushi.

Perskie chleb w formie placht ciasta, wielkich jak sredni obrus, do robienia
m.in. czegos na ksztalt kanapek-rolad z rozna zawartoscia. Rozne salaty, miesa,
sery itp. naklada pasami, potem zwija w rulon a nastepnie kroi w ukosne
'kromeczki'. Wyglada i smakuje b.dobrze.

Tez wydaje mi sie, ze jedzenie w Polsce jest wspaniale,( co mozna szczegolnie
docenic dopiero z pewnego czasowego dystansu) ale wcale nie zmienia to faktu,
ze warto poznac jak sie jada gdzie indziej.
Jak mi cos jeszcze przyjdzie na mysl to dopisze.




Temat: Co można zrobić na zapas i zamrozić?
Ja po porodzie w lodówce znalazłam: ugotowaną i zmieloną wołowinę (później
jadłam np. z makaronem), woreczki z mocnym rosołem (jako baza do zupek
jarzynowych), gotowane buraki (w całości), jako dodatek do drugiego dania,
jagody (mieszałam z jogurtem i wsuwałam z makaronem) poza tym mrożonki kupne:
włoszczyzna, szpinak, mieszanka chińska Hortexu(wprowadziłam po 1 mies. od
porodu), kopytka, pyzy, pierogi (polecam Jawo), porcje ekologicznego
(kupowanego na wsi) mięsa (drób, wołowina);
Moją ulubiona kanapką była kromka razowca z masłem, plastrem gotowanej wołowiny
i żurawiną (też polecam zrobić zapas).
Odradzam kupowanie kurczaków z hodowli (w niekontrolowny sposób karmione
hormonami), wędlin;




Temat: z Makaronem Ryzowym,ktos,cos,kiedys?s.o.s
się przypomniało...
jak straszliwie się ten makaron rozgotuje, i tak rozpaćka, to wtedy stanosi on
idealną bazę na ciasto do chińskich pierożków, sjagonek (oczywiście wszytsko
domowym sposobem). Trzeba tylko bardzo, bardzo go rozgotować, zmielić, dodać
jajko, przyprawy w postaci soli i pieprzu (szczypta szafranu też dla kolorku) i
oczywiście do właściwej konsytencji doprowadzać mąką (polecam ziemniaczaną).
Kiedyś miałam gar takiego makaronu i zrobiła mi się paćka. Żal było wyrzucić,
zaczęłam kombinować. Wyszły bardzo dobre pierożki do smażenia w głębokim oleju.
A jak mi farszu zabrakło (farsz do ruskich) to takie frytki z tego zrobiłam.
Śmiesznie wychodzi, polecam.



Temat: Szybki obiadek - co proponujecie!
no i ryba pieczona , ja w mikrofali pieke 5 minut z roznymi dodatkami i
smarowidlami
he he nalesniki to mi zajmuja duuuzo czasu
piersi z kurczaka w kawaleczkach szybko sie smaza , dobre z makaronem po
chinsku
Czasem " na szybko " mozna tez gotowa pizze mrozona tylko naladowac na nia
roznych dobrych rzeczy i przypraw , lub sam spod
podobnie obchodze sie z lasagnie
do makaronu np swiderki dodac zagotowana kapuste kiszona +przyprawy ,
podsmazone pieczarki
i wyjdzie cos o smaku pierogow z kapusta /boczek moze byc tez
pieczarki smazone z patelni
jajka sadzone z.... nie bede nawet wymieniac bo tyle mozliwosci
makaron sojowy (gotuje sie blyskawicznie) z pieczona ryba , lub
pieczonym/smazonym kurczakiem wymieszany z tluszczem z tego kurczaka i
doprawiony na ostro
makaron ze smazonymi pieczarkami i cebula i pieprzem ziolowym




Temat: Czy bary mleczne powinny sie ostać ?
Lubiłem bary i lubiłe tam jeść fajne potrawy których nie było w knajapach. Nie
wynikało to jednak z braku kasy ale tylko z chęci zjedzenia dobrych pierogów
czy pampuchów. W Łodzi było dużo dobrych barów; na Jaracza, piotrkowkiej róg
Próchnika, Piotrkowkiej przy Struga itd. Jedyny który znam i ostał sie do
dzisiaj jest ten na Struga przy Kościuszki. Chociaż lubię chińskie żarcie czy
arabską shoarmę to wolę zjeść w tym barze.
pozdrowienia



Temat: Romantyczna kolacja-Trójmiasto (restauracje)
W Gdyni polecam chinska restauracyjke na ul. Bema /k. Teatru Miejskiego/
Shanghaj - szczegolnie pierozki rewelacja, reszta dan tez. Ceny OK. Fajnie jest
tez w El Pueblo na Wladka IV - kuchnia meksykanska- klimat super, a kuchnia-
odlot. Podobno romantycznie jest w Rodizio na Kamiennej Gorze, ale nie bylismy.
Zycze smacznego!!!



Temat: przyprawy
Moje ulubione:
Maggi - do wszelkich salatek i surowek oraz wyrobow z ciasta
typu pierogi , makarony .
Pieprz cayene - do mies , sosow
Oregano - do miesa smazonego , sosow ,kapusty, do posypywania ziemniakow
Harissa - ostra pasta z chilli - do smarowania miesa , do twarozku , do
makaronow
Ajvar -lagodniejsza pasta z papryki - do sosow , miesa , twarozku i makaronow
Chilli oil - bardzo ostra pasta z pestkami chilli
chilli soya sauce ketjap - gesty slodkawy sos na bazie chilli , czosnku - do
smarowania miesa i drobiu
Papryka ostra w sloiczku lub swieza ( bo ja sie urodzilam pod znakiem Papryki:-)
curry- do drobiu w polaczeniu z ktoras pasta z papryki i miodem
olejek sezamowy - do niektorych salatek i surowek oraz mies
Czosnek swiezy i granulowany - praktycznie do wszystkiego
Do mies duszonych oregano , tymianek( do baraniny ) i jagody jalowca
Oregano i tymianek do smazonej cebuli i innych warzyw
Oliwki do sosow miesnych i warzywnych
wegete tez uzywam do roznych potraw
Czy znacie chinska przyprawe do zeberek ?
Czerwono-rozowy proszek o unikalnym smaku . Na opakowaniu wisza czerwone
zeberka
Ja to glownie uzywam do pieczenia lub duszenia ryby w kostkach . Nadaje rybce
specjalny smak oraz kolor lososia :-)
Pieprz czarny grubozmielony - do mies i sosow
No i wszelkie zywe zielsko jesli mozna je przyprawami nazwac sypie na potrawy ,
salatki a koperek rowniez gotuje w zupach i sosach
oraz feta , ktora dodaje smaku wiekszosci potraw
Na upartego gdybym miala gdzies wyjechac to wystarczyloby abym zabrala ze soba
tylko cayen i maggi wtedy praktycznie moglabym wszystko zjesc .




Temat: Ranking - dobre "paskudztwa"
polprodukty
a ja gotuje czesto z polproduktow typu-mrozone warzywa, czy kostki bulionowe. I
pierogi kupuje gotowe, bo nie lubie robic, o!
Raczej nie zdaza mi sie uzywac gotowych sosow sloiczkach, ale zupka chinska nie
wzgardze (po prostu lubie od czasu do czasu)
gorące kubki i "szybkie kisiele" sa jak znalazl w pracy :)
Wszystko z umiarem :)




Temat: Dlaczego kuchnia polska nie jest modna na swiecie
mowimy o obcokrajowcach czy francuzach?z tego co wiem to kuchnia francuska
wszedzie kojarzy sie tylko ze slimakami.w uk knajpy francuskie nie sa wcale
popularne, kroluja wloskie,chinskie i inne orientalne.co do londynu to jest juz
kilka polskich knajpek.a co do plskiej kuchni to przykro mi ze mama w domu
zywila cie tylko ziemniakami bo gdybys znala troszke bardzej polska kuchnie to
wiedziala bys co polecic obcokrajowcom.
moi znajomi uwielbiaja golabki, a na lato pierozki ze sliwkami czy nalesniki.
wiec kobietko nie ekscytuj sie tak tym ze mieszkasz w paryzu bo na nikim to
wrazenia nie robi.



Temat: Niech zawita do nas Pocian Pokoju;PPP
Zuziu ja też ściskam i trochę jestem zaskoczona tym, że Ci HSG przepada...u
mnie jest tak, że na termin umawiam się w momencie kiedy wiem juz napewno, że
badanie wypadnie w I fazie cyklu, ja umowiłam się chyba w 3 dc i nie było
problemu z kolejami i czekaniem, podobno nawet dzień przed można się umówić...

Erguś no dziurki malutkie, niedługo ich będziesz z lupą szukała

Balbinko pierożki z jabłuszkiem w środku, polane śmietaną i posypane cukrem,
pycha - przepis od teściowej, a mimo wszystko bardzo dobry

Ale P. był dzisiaj tak głodny, że musiałam jeszcze coś zrobić no i na szybko
upichciłam kurczaka z sosem chińskim i z ryżem - bardzo sobie małżon chwalił i
pisze się już na następny raz
Na jutro zamówił sobie u mnie pizze, ale robię pierwszy raz i nie wiem czy
wyjdzie...

Ciekawe jak tam spotkanie Gviazdki, Lalisi i chyba Megi? pewnie świetnie się
bawią i serniczkiem zajadają

Chrumpsia a czego Ty się tak pilnie uczysz? studiujesz w rodzinnych stronach
mężula?

Tysiu no wiesz....ale wykorzystywacze! mlodych pracowników wszędzie tak
dyskryminuja! ja jako jedna z młodszych muszę mieć w zakresie obowiązków
wszystko i musze umieć wszystko to co starsi pracownicy mają rozdzielone
pomiedzy siebie, u mnie Ci starsi to nawet nie muszą umieć komputera obsłużyć! -
totalna głupota bo niby dlaczego tak ma być? z jakiej racji takie ulgi?

...zjadłabym jakiś dobry deserek...kawę już wypiłam, ale to nie tego mi się
chciało...



Temat: Stołówka KUL-u
stołówka znajduje się przy gmachu głównym, można do niej wejść zarówno z
zewnątrz jak i wewnątrz (jak wejdziecie do gmachu głównego należy się kierować
na lewo, a następnie schodami w dół - tam jest stołówka). Jeżeli chodzi o wybór
posiłków, to nic prostszego - podchodzisz do kasy i mówisz na co
miałabyś/miałbyś ochotę. ponadto jest wywieszona lista dostępnych posiłków
danego dnia: są to standardowe dania, które można dostać codziennie - od
uwielbianych przez studentów pierogów i kopytek, przez zupy, zapiekanki różnego
rodzaju, naleśniki po bigos, fasolkę po bretońsku, kurczaka po chińsku ect.
Można również wykupić sobie abonament na miesiąc na obiady - składa się nań zupa
i drugie danie (są tu też 2 zestawy do wyboru - najczęściej wiszą one na
drzwiach do stołówki jak i przy kasie)Ciężko mi powiedzieć ile kosztuje taki
miesięczny abonament, ponieważ korzystam ze stołówki nazwijmy to z doskoku,
często ale nie codziennie. średnio ceny za posiłki wahają się od ok. 3zł za
kopytka do ok 8zł - drugie danie; tak więc nie jest drogo. Najważniejsze jednak
że jest bardzo smaczne jedzenie i całkiem przyjemnie się z naszej kulowskiej
stołówki korzysta :)




Temat: Potrawy instant - czyli gorące kubki itp. itd.
groha napisała:

> Już się tu chwaliliśmy, że też lubimy różne pychoty z papierka (ja wszystko,
> oprócz kisielków). Wątek był, o ile mnie pamięć nie myli, o truciu i jedzeniu
> świństw )
> Smacznego!

Tak, był taki wątek i nie przyznałam się do swej miłości do "trucizn" i
ulicznego jedzenia. Fakt, że kucharka ze mnie do luftu pewnie nie jest bez
znaczenia, ale ja po prostu uwielbiam takie "świństwa", od chińskich zupek
począwszy na hamburgerach i mrożonych pierogach kończąc.



Temat: jedzenie ale nie tylko z pierdonki
W pierdonce można na szczęście teraz kupić markowe rzeczy.
Ja kupuję: pomidory w puszce, musli, sok pomarańczowy, mleko w kartonie
mlekowity i takie w butelce plastikowej chyba niefirmowe, maślanka smakowa -
smak jaki lubisz, niezła jest taka z czekoladą, kostki barwiące do wc, podpaski
bella i niemarkowe tampony i wkładki, soki typu kubuś w małych butelkach -
kupuję ten w kolorze pomarańczowym. Odplamiacz oxy w wiadereczku i tamtejsza
podróba vanisha za 5zł za butlę - świetna do czyszczenia łazienki, papier
toaletowy melodia, ręczniki kuchenne. Płyn do mycia naczyń PUR, proszek Ariel,
dezodorant Rexona, herbata Lipton, płyn do płukania Silan.
Absolutnie najlepsza ze wszystkich jest mrożonka biedronkowa warzywa na
patelnię, hortex przy tym leży i płacze, fajna jest też mrożonka chińska,
warzywa w słupkach.
Szynka konserwowa w plastrach. Podróba kawy rozpuszczalnej z cykorią jest niezła.
Nie kupuję tam mielonego mięsa, pierogów mrożonych i normalnych, sałatek,
kiełbas, jogutrów niemarkowych, chociaż markowe też tam są nieszczególne,
niefirmowych herbat i kaw typu cappuccino oraz rozpuszczalnych, niefirmowych
słodyczy, majonezów, szamponów, mydeł, pasty do zębów.
PRODUKTY MIĘSNE W BIEDRONCE SĄ W WIĘKSZOŚCI Z KONSTARU - MAJĄ NAPIS GRUPA ANIMEX
-a ta firma jest dla mnie skończona.
Fajna seria kosmetyków to jednynie Be Beauty.
Polecam rajstopy i kolanówki rajstopowe.
Pieluchy z dada z biedronki zeszły na psy i nie kupuję.
Biedronka ma dobrą cenę na mleko Bebiko oraz wino Fresco
Napisałam bez łady tak jak mi się przypomniało.




Temat: Co myslicie o robocie kohersen?
Co myslicie o robocie kohersen?
Moja ciocia kupila sobie taki robot dwa tygodnie temu i jest
zachwycona. A wy, co myślicie o podobnych sprzetach? To pytanie
kieruję do ludzi, którzy maja tego robota trochę dłużej. Czy warty
jest on kupna dla dwu osób? Lubię gotować, ale gdy wracam z pracy
często jemy albo kupne rzeczy ze sklepu typu pierogi, albo zupkę
chińską. Prezenterka powiedziała,że zwraca się po kilku miesiącach,
ale oni wszyscy tak mówią.



Temat: co dobrego jadacie tam gdzie mieszkacie?
W naszym domu prowadzimy kuchnie bliskiego wschodu (np foul madamas, hommus,
falafel, artichoke hearts, ras asfoor, sayadeyeh, kibbe Labanieh, mousaka,
fetoush, halawat el tahin, shebsi, meloukhieh itd). Uzywam duzo przypraw,
swierzych ziol, jarzyn i owocow. Od czasu do czasu (naogol kiedy Babi
przyjedzie nas odwiedzic) mamy polskie dania: placki z jablkami, pierozki,
zupki jarzynowe i kminkowe, golabki z suszonymi grzybami - same polskie
smakolyki. Czasami gotujemy meksykanskie lub wloskie obiady. Przynajmniej dwa
razy w tygodniu jadamy na obiad ryby (kingklip i salmon) i frutti di mare (np
bay scallops).

Kiedy chodzimy do restauracji to naogol na japonskie, thai lub contynentalne
jedzenie. Ja nielubie hinduskiego i chinskiego jedzenia przygotowywanego w
tutejszych restauracjach.

Podczas ciazy czesto mialam slinke na kanapki z maslem i rzodkiewka. Niedobrze
mi sie robilo na mysl o kukurydzy i chorowalam na zapach czosnku (choc czosnek
uwielbiam).




Temat: Potrawy swiazeczne!
Czesc Ewuniu,

U nas w rodzinie zdecydowalismy utrzymac w Wigilje polskie tradycje, a w
pierwszy dzien swiat angielskie (w pierwsze swieta razem spedzone balowalismy w
NYC wiec o gotowaniu nie bylo mowy, zreszta nie wiedzialam jak. W drogie swieta
mielismy chinszczyzne i tak sie zalamalam iz w swieta chinskie jem ze zabralam
sie do gotowania, poraz pierwszy w zyciu). Niestety problem w tym iz w zeszle
swieta (pierwszy raz urzadzilam Wigilje) okazalo sie iz mezowi wiele
wigilijnych dan nie smakuje. Tak, ryba jest stosowna na Wigilje. Jest
przepyszna King-Klipper z Poludniowej Afryki lub Orange z Pacyfiku (choc jej
wole nie kupowac. Jest to deep sea fish wiec w jej lowieniu wiele innych
zyjatek umiera niepotrzebnie). Ale co mam podac do ryby? Ziemniaki i ...? Jak
przyzadzic ziemniaki? Chyba nie mash-potato? Czy nie kiszona, biala kapuste
stosownie na Wigilje podawac do stolu?

Uwielbiam zupe grzybowa, ale raz porbowalam i mi nie wyszla, wiec sie
zniechecilam. Jak ty to robisz Ewuniu?

W mojej polskiej rodzinie (pochodzimy z Galicji) na Wigilje zawsze bylo 12 dan.
Zurek i barszcz, wiele wegetarjanskich rodzajow pierogow, ryba, groch z
kapusta, rozne slodkosci ktorych nazw juz niepamietam (kilka bylo z makiem, ach
tak mak z kluskami i makowiec).

Na wiosne chyba mezulka zapoznam (nareszcie) z Polska. Mam zamiar wyslac jego
do restauracji w Krakowie typu "Chlopskie Jadlo" - jesli nadal istnieje i na
jajecznice nad Czarnym Okiem (mmmm, pycha ).

Ile wy dan przygotowujecie na Wigilje?




Temat: Chavez lubi jeździć do Moskwy
Tak.
Apropo FT i różnych taniorobocznych Chin, etc.
Czytałaś: gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,49621,3517473.html ?

Wg mnie następujacy tekścior "Skończyły się czasy, kiedy na ogłoszenia
zgłaszali się absolwenci indyjskiej politechniki gotowi pracować po 18 godzin
na dobę za grosze - żali(!) się jeden z rozmówców "FT"..." - "ŻALI"(SIC!!??)!,
stanowi pośrednie przyznanie się do czegoś bardzo brzydkiego.

Albo to: "nawet po 20-30-procentowej podwyżce płac zarobki są nadal bardzo
niskie w porównaniu ze standardem i z kosztami życia w tym rejonie."!
Normalnemu człowiekowi ciarki biegną po plecach! Po podwyżce!
Upodlenie ludzi: "Jeśli przeliczyć płacę niewykwalifikowanego robotnika na
posiłki, okazuje się, że cztery miski pierogów dziennie wyczerpują możliwości
finansowe średnio zarabiającego Chińczyka bez żdnego wykształcenia".




Temat: plusy zycia w anglii
a ja miszkam w anglii 7 lat i obserwuje...rzadko kto tutaj sobie gotuje,
anglicy mimo tylu programow w tv o gotowaniu i nawracaniu na zdrowa zywnosc sa
leniwi i najchetniej kupuja gotowce do odgrzania w mikrofalowce albo zajadaja
sie w takeaway, indian curry czy chinskim jedzeniem, ale tak naprawde to nawet
to jest zmodyfikowane na gusta anglikow...a polacy tych co znam to rzeczywiscie
sobie gotuja bigos, lepia pierogi, ja pewnie tez bym lepila gdybym miala "dar"
do tego a tak to zadawalam sie gotowymi ravioli...tez tesknie za polskim
jedzonkiem, tyle u nas roznych kielbas < krakowska, polska, slaska, martadela,
kaszanka, jalowcowa, etc, a w anglii moze gora 3 rodzaje, jasne, ze super jest
kosztowac rozne kuchnie swiata, ale to drogie restauracje...



Temat: Potrawy tabu
Potrawy tabu
Macie jakieś potrawy, których nie możecie jeść, a które na przykład jadają
Wasi bliscy, znajomi? Wiem, że wiele osób nie może jeść owoców morza,
ślimaków, surowego mięsa, koniny itd.
Jadam w zasadzie wszystko, kwestia podania, oprawy, ale w domu nie jadam
pierogów i naleśników z serem, pieczonej kaczki, nie zjadłbym tez gęsi.
Owszem, w chińskiej restauracji jadałem pokrojoną kaczkę, ale nigdy bym nie
zjadł tego w domu, ani nie zamówił w restauracji. Za kurczakami też nie
przepadam. Czyli w sumie, ogólnie mówiąc, ptaki niechętnie jadam. Ptaki czy
drób, jak kto woli. Nie wiem, z czego to wynika. Gdy takie mięso jest
dodatkiem, jest przetworzone, to w zasadzie wszystko jedno. Chodzi o wędliny
czy pasztety, mogą być z drobiu.




Temat: gdzie mozna dobrze zjesc w Krakowie?
Byłam w paru miejscach i podziele sie wrazeniami:

Horai - kuchnia tajska i shusi. Wnetrze takie troche srednie. Ja wzielam shusi
i troche sie rozczarowalam bo bylo tego bardzo malutko. Wiem ze shusi wszedzie
tak podaja, ale najesc sie tym nie mozna. Wzielismy tez warzywa z kuchni
tajskiej i byly baaardzo ostre - kelnerka nie uprzedzila nas ze az tak bardzo.

Bylam tez na shusi gdzie indziej a dokladnie w Miyako Shusi w Galerii
Krakowskiej i bylo duzo lepiej. Bardzo przyjemne miejsce, bardzo ładne, porcje
jakby wieksze i herbata zielona, wisniowa - po prostu cudo!

Dodam ze najpierw bylam w Miyako a pozniej w Horai i moze dlatego to
rorczarowanie.

Mamma Mia - bylismy tam w ta niedziele, tak naprawde poszlismy do Nostalgii ale
kelner poinformowal nas ze z powodu komunii bedziemy musieli czekac na posilek
nawet 2 h! Szybko wyszlismy i poszlismy do Mamma Mia. Ja zamowilam:
zupa - krem brokułowa z kawalkami łososia - cudo!
i bardzo smaczne i delikatne pierozki ravioli. Maz zamowil krem z grzybow
lesnych i lasagne (pycha, zjadlam mu polowe). Poza tym widzialam cudownie
wygladajaca pizze i nastepnym razem napewno ja zamowie :)

Od siebie moge polecic chinska restauracje (niestety nie znam nazwy) na os.
Teatralnym. Łatwo do niej trafic - jest od ulicy, niedaleko ronda
Kocmyrzowskiego. Bardzo duze porcje i super jedzonko! Bylam tam nie raz i
goraco polecam.



Temat: proszę niech mi to ktoś przetłumaczy
proszę niech mi to ktoś przetłumaczy
1.W Chinach najczęściej jadają ryż.
2.W Stanach Zjednoczonych najczęściej jadają fryki i hamburgery.
3.W Francji najczęściej jadają żabie udka.
4.We Włoszech jadają pizze.
5.W Polsce jadają bigos.
6.W Grecji jadają sałatki owocowe.
7.W Rosji jadają potrawy ziemniaczane.
8.W Norwegii jadają owoce morza.
9.Na Ukrainie jadają pierogi.
10.W Brazylii jadają owoce.
Proszę pomóżcie mi



Temat: herbatka
Kuchnia na Wyspach
jarka63 napisała:

> A co takiego niedobrego jadają na Wyspach ci wszyscy utrwalacze stereotypów?
Bo
>
> mnie zawsze raczej wszystko smakowało.A i pogoda latem była ładna, powietrze
w
> Londynie przezroczyste, kobiety urodziwe,a ludzie serdeczni...

Zgoda z powietrzem, kobietami(mniam, mniam), i ludzmi
Lista paskudnego zarcia za dluga na to Forum
Przyklady z Londynu
Fish and chips w knajpce tuz kolo Strand Palace Hotel
Filet of Sole w Covent Garden
Chinski obiad (kaczka sucha jak szczapa) w SOHO
Beef roast w drogiej restauracji kolo Heathrow, zjadlem tylko Yorkshire pudding
Te cztery rzeczy sa wprost niemozliwe do sknocenia, ale oni to osiagneli.
Moze na wsi lepiej? Ale pierogow nie znaja.




Temat: CZARNA lista restauracji i barów w olsztynie
ja POLECAM taka mala chinska knajpe w TESCO, podaja ci schab na takiej jakby
patelni, na ktorej miesko jeszcze bedzie gorace przez kilkanascie dobrych minut
podkreslam GORACE. Do tego suroweczka, frytki albo lepiej ryz i naprawde niebo
w gebie, dlugo sie nie czeka, wszystko wyglada schludnie, wiec jak mam czas to
chodze wlasnie tam jadac obiad.
Stare miasto>>Dziupla<< swietne pierogi:) choc drogo jak cholera . . .



Temat: poszukuję mieszkańców Nowego Jorku!!:)
> Za $15 dol. tygodniowo to nie wiem czy by sie czlowiek utrzymal w Bangladeszu.

tam i nie tylko tam cala rodzina utrzymuje sie za mniej niz 1$

> Chyba, ze nagotujesz bigosu i bedziesz go jadl/a przez caly miesiac.

aaaaha. najpier to by musiala spedzic tydzien w poszukiwaniu np. podgardla na
takowy, bo w MOMA czy MET tego nie znajdzie.

> Albo na
> modle chinczykow - ryz i pare obierek na okrase. Tez mozna wyzyc.

no bez przesady. za 1$ masz bardzo smaczne kluski albo pierozki, ale trzeba
posiadac tez chinska kolezanke, ktora takowe zamowi.

> Przy takiej
> diecie bedzie i "sila" i "ochota" na odwiedzanie przybytkow kultury.
> Przynajmniej te duchowe elementy ciala zalapiesz.
> Lucy

ale ona jeszcze by chciala cos wieczorami wypic w barze. alkohol niby tez ma
droche kalorii. w sumei podoba mi sie takie podejscie do zwiedzania. po barach
bez jedzenia. przynajmniej ekonomicznie bedzie. rs>



Temat: a dzis byla
Jak na razie zdazylam tylko zafarbowac wlosy/tym razem byl bardzo kuchenny
kolor-double espresso/ale o obiedzie mysle, a jakze. Bedzie chinskie!/na
wynos/....bo..dzisiaj wielki dzien robienia pierogow i uszek na Swieta, wiec za
duzo czasu na pichcenie nie bedzie.
Pozdrawiam weekendowo!



Temat: wybredni goście z Francji,a rest. (Toruń,Gdańsk..
w sopocie: piwnica u claaszena przy ul. poniatowskiego 8 (z klasą, duży wybór
win), rozmaryn - ogrodowa 8 (k. włoska, kameralnie i na poziomie), zhong hua -
al. wojska polskiego 1 (k. chińska), baola - ul. grunwaldzka 27 (k. francuska),
karczma irena - ul. chopina 36 (k. staropolska), tawerna rybaki - ul. wojska
polskiego 26 (dobre ryby, ale niestety ślamazarna obsługa)
w gdańsku: czerwone drzwi - ul. piwna 52/53 (na poziomie), kubicki - ul. wartka
5 (k. polska, najstarsza restauracja w gdańsku), pierogarnia u dzika - ul.
piwna 59/60 (świetne pierogi na różne sposoby, ale mało atrakcyjne wnętrze)
w gdyni: francuska - ul. abrahama 23, moon - ul. śląska 27 (k. dalekiego
wschodu).

wrzucam wątek, w którym poruszany jest ten temat:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=13052638&v=2&s=0



Temat: Pseudochińskie knajpy
Pseudochińskie knajpy
Błagam, pomóżcie orientalnemu smakoszowi, czyli mnie! Naprawdę stęskiłam się
za chińską kuchnią z prawdziwego zdarzenia (no, może pieska to bym nie
spróbowała);-P Mam dość lokali gdzie taka klasyka jak zupa z płetwy rekina,
kurczak z migdałami bądź orzechami cashew, zupa kwaśno-pikantna, ryż po
kantońsku, smażone algi, pierożki na parze lub przystawka z grzybów moong,
pędów bambusa i smażonego sojowego makaronu jest postrzegana jako burżuazyjna
fanaberia. Knajpom serwującym mrożone mintaje z górami kapuścianych surówek i
mającymi z Chinami tyle wspólnego co musztarda z szarlotką, mówimy stanowcze
NIE! Tak wiem, rozbestwiłam się za granicą. Jednak nadal nie wiem gdzie w
stolicy mogę skosztować ponownie tych wspaniałości. Cesarski Pałac odpada.
Pomimo znakomitej kuchni zraziłam się do wybiórczego, snobistycznego
traktowania klientów. Ponadto nie wiem czy Mekong Kręglickiej jeszcze żyje.
Kilka lat temu stołowałam w Szanghaju na Marszałkowskiej i odniosłam bardzo
pozytywne wrażenia. Niestety nie wiem jak jest teraz:-(((



Temat: menu odloty
owszem, niemiecki sauer kraut kupuje (glownie na tradycyjne wigilijne gotowanie)
co do chinskiej kapusty kiszonej

- bylam kiedys szczesliwa posiadaczka pieknego ceramicznego sloiczka takowej -
trudno ja jednak porownac do naszej kiszonej, znacznie "mocniejsza" w smaku z
dziwnymi przyprawami. Po piecioletnim trzymaniu w spizarce (wtedy nie mialam
pojecia co z nia zrobic) i paru przeprowadzkach - dzbanek pekl, kapusta wyschla
i wyladowala na smietniku.

Od tego czasu nie kupuje, choc czasami spotykam pzrepisy z jej uzyciem...

Wiesz, ja sie tu wymadzrzam od czsu do czasu, ale poza interwalami kuchennej
weny tworczej, jestem barzdo leniwa,

pzrez ostatnie dwa lata na pzryklad, wymiguje sie od tego jak moge - malzonek
pracuje w domu i jest bardzo dobrym kucharzem ;))) Jakkolwiek jest to wygodne,
to absolutnie wyklucza, kapuste z kiszonej, pierogi, bigos, schabowy...

Nie ma problemu z curry i chinszczyzna..



Temat: POZNAJMY SIĘ - co Wy na to?
Witam, postanowiłam się dopisać, bo zawdzięczam forumowiczom, że w ogóle
odważyłam się na eksperymentowanie w kuchni. Mam nadzieję, że z czasem i ja
podzielę się z innymi swymi pomysłami. Dzięki za inspirację.

płeć: K
stan cywilny: niezamężna i niech tak zostanie:-)
rodzina: mój piesio kochany no i narzeczony
zawód/zajęcie: poszukująca pracy
kraj/miasto, z którego piszę: W-wa
ulubiona kuchnia narodowa: jest ich kilka: meksykańska, chińska, no i
niesmiertelna włoska - niezły rozrzut:-)
ulubione danie: makarony, naleśniki, pierogi, kluchy - wszelkie mączne
danie popisowe: fajitas
czego nie jadam: podrobów, salcesonu, tatara, itp., itd.
ulubiony napój bezalkoholowy: woda niegazowana z cytryną i lodem
ulubiony napój wysokoprocentowy: lubię wszystkie, najbardziej whisky, a ze
słodkich drinków - margarite.
kawa/herbata: raczej herbata, koniecznie z cytryną
pora dziennej aktywności: odkąd mam psa, z nocnego marka stałam sie rannym
ptaszkiem
ulubiony cytat: "...piję przeciw nieczystościom w kiblu mojego losu..."




Temat: POZNAJMY SIĘ - co Wy na to?
Ktoś wyciągnął ten wątek do góry, to się dopiszę,
zwłaszcza że ja tu nowa (ale mnie wessało),
i że mam ten idiotyczny nick z forum mojego osiedla
(to bardzo wkurzające forum), a jestem uosobieniem łagodności :)))

Nick: Nobullshit
płeć: żeńska heteryczka
stan: singiel
rodzina: kot na stałe, narzeczony z doskoku
zawód: tłumaczka
miasto: stołeczne, jego część azjatycka

ulubiona kuchnia: włoska i chińska
ulubione danie: mimo wszystko ruskie pierogi
danie popisowe: kurze nóżki w miodzie
czego nie jadam: chyba tylko tego, co leżało obok kokosów albo kóz
napój bez a: wstyd, wstyd, coca cola :(((
napój z procentami: żubrówka z sokiem gruszkowym
kawa/herbata: obie, dużo
pora dziennej aktywności: nie wcześniej niż od 10 rano

ulubiony cytat: Panie Boże (albo inna wyższa instancjo), daj mi siłę, abym
mogła zmieniać to, co zmienić mogę. Cierpliwość, abym znosila to, czego zmienić
nie mogę. I mądrość, abym odróżniała jedno od drugiego. :)



Temat: Polonio! Za jakim polskim jadlem ci teskno?!
Dla mnie bialy ser w kostce , kielbasa wiejska , szproty wedzone , pierogi
ruskie , bryndza, owoce sezonowe ( jagody , porzeczki , maliny )
ogorki kiszone kupuje w tureckich sklepach (polskie oczywiscie firmy Hector i
Frubex)

Ale z drugiej strony brakowaloby mi w kraju roznych chinskich i tureckich
roznosci , ktore mozna tu kupic bardzo tanio w narodowych sklepach - bo w
supermakecie kosztuja 5 razy drozej jako produkt egzotyczny ale jest bardzo
maly wybor



Temat: O gotowaniu :)
Lubie, bo sie nauczylam. Najbardziej lubie piec ciasta - mam to po mamie. Ale
inne potrawy tez, najwiekszy problem mam ze zdecydowaniem, co ugotowac. Ciagle
mowie mezowi, zeby mi ulozyl menu na caly tydzien i spoko, wszystko moge
zrobic. Ale jakbym sama mieszkala, to na pewno nie chcialoby mi sie tak wysilac
i gotowalabym rzadko (po co ten tryb przypuszczajacy? na studiach mieszkalam
poza domem i jechalam na odgrzewanych pierogach czy bigosie z domu, a potem
byly parowki, jajecznica albo po prostu kanapki na obiad) :-)

Tutaj nie ma problemu ze zdobyciem najrozniejszych skladnikow i uzywalam juz
dziesiatek przypraw, o ktorych nie snilo sie moim rodzicom (i ktorych nazw
polskich nie znam). Ostatnio u nas na tapecie jest kuchnia tajska (ze smietanka
kokosowa i pedami bambusa), ale byla juz malezyjska, chinska (z kilku
regionow), indyjska, meksykanska, wloska. Polskie potrawy tez czasem gotuje,
ale tu mam problem ze skladnikami czasami, bo ciezko jest znalezc kapuste
kiszona czy dobra kielbase (chodzi mi oczywiscie o moj ukochany bigos).

Ach, z gotowania najbardziej lubie jesc :-)




Temat: OGROMNA PROŚBA ==== > TYGODNIOWE JADŁOSPISY !!
Ja tak z grubsza staram sie planować jadłospis- przynajmniej na 2-3 z góry i na
weekend już w czwartek staram sie porobić zakupy. Przy 5cio osobowej rodzince w
domu nie da się zaplanowac na cały tydzień, trudno przewidzieć zmienne nastroje
i zachcianki kulinarne domowników. Ale na 2-3 dni sprawdza sie idealnie. Zawsze
(podobnie jak poprzedniczki) staram sie miec w domu zapasy jak na okupację -
mąką, cukier, kasze, ryże, makarony, zamrożone poporcjowane mięso, jakaś
zamrożona warzywna mieszanka chińska, kilka paczek szpinaku z Lidla (u mnie
uwielbia cala rodzina i często robie np. z ryżem); mleko, 2-3 sloiki z sosami
Łowicza (czasami chce sie cos na szybko a nie ma zdrowia i czasu stac przy
kuchni i samemu tworzyć sos z pomidorów) itd. Jak robie pierogi, kotlety itd to
zawsze robię podwójna porcję i mrożę to co zostanie. Z gotowym jadlospisem
będzie trudno na tydzień- każdy ma troche inne gusta kulinarne.



Temat: Jon Anderson - wkrótce nowa płyta
No właśnie - dzięki Vulture za wątek. No bo pośmiać się można - gdy Ojciec
Najwyzszy zabiera głos i niczym inny Ojciec z miasta Pierników co lubi i
docenia Rydze - objawia Polakom, że tylko Polską muzykę mogą zrozumieć a reszta
jest dla nich niepojęta a także Ruskie Pierogi tylko dla Ruskich, Francuskiego
wina - też smaku nigdy nie docenimy bo w innym kraju zyjemy i herbaty chińskiej
też nie posmakujemy, a o zrozumieniu na przykład angielskiego humoru też
pomarzyć możemy!




Temat: mniam, mniam.....
Widzę magdo że piszesz z londynu.......wyobrazam sobie jak różnorodną kuchnie
tam serują, pcząwszy od chinskiej kończąc na włoskiej, a co z polską? pierogi,
nalesniki, barszcz, ogórki kiszone, kromka chleba z smalcem i bigos.......może
im to bedzie smakować......ja mam dość.......zjadłbym coś teraz.....może placki
ziemniaczane?........z pozdrowieniami.......



Temat: POZNAJMY SIĘ - co Wy na to?
Witajcie. Bywam tu coraz częściej, więc się przedstawię.

nick: iwu (od moich inicjałów)
płeć: K
stan cywilny: wolna (teoretycznie)
rodzina: niemąż, córka 11 lat, w weekendy bywam macochą (brzmi tragicznie)
zawód/zajęcie: uczę angielskiego w liceum
kraj/miasto, z którego piszę: Polska. Łódź

ulubiona kuchnia narodowa: włoska, chińska, polska
ulubione danie: makarony, kluchy, pierogi (oprócz słodkich), w ogóle wszystko z
kluchami w każdej postaci. No i krewetki!
danie popisowe: szarlotka zwana także jabłecznikiem, muffiny, pomidorowa, penne
z brokułami, ryba w maku i parę innych
czego nie jadam: śledzi, karpia, salcesonu, tłustych wędlin
ulubiony napój bezalkoholowy: sok pomarańczowy, jogurt
ulubiony napój wysokoprocentowy: czerwone wino, żubrówka + sok jabłkowy,
babskie drinki
kawa/herbata: zdecydowanie herbata z cytryną, kawy mało, tylko w pracy żeby się
obudzić, najlepiej z mlekiem

pora dziennej aktywności: niestety zmuszona jestem działać od rana, ale
rozkręcam się wieczorem

ulubiony cytat:
"Myślę sobie, że
Ta zima kiedyś musi minąć.
Zazieleni się,
Urośnie kilka drzew..." (...)

Pozdrawiam.




Temat: POZNAJMY SIĘ - co Wy na to?
to ja tez sie przedstawie :D

nick: morgi
płeć: kobieta
stan cywilny: mezatka
rodzina: maz i kotka
zawód/zajęcie: doktorantka, antykwariusz
kraj/miasto, z którego piszę: szwajcaria/ duedingen (pomiedzy genewa a bernem)

ulubiona kuchnia narodowa: chinska
ulubione danie: pierogi
danie popisowe: roznie bywa, ale generalnie wszystko orientalne, a ostatnio
sushi
czego nie jadam: szpinaku i watrobki
ulubiony napój bezalkoholowy: rivella (szwajcarskie cudo robione z maslanki,
ale jako napoj gazowany)
ulubiony napój wysokoprocentowy: pimps
kawa/herbata: kazda :D, a z kawy to cappucino, albo kawa z alkoholem i bita
smietana

pora dziennej aktywności: caly dzien

ulubiony cytat: pokochaj samego siebie, to poczatek romansu na cale zycie.
Oscar Wilde

pozdrawiam wszystkich serdecznie




Temat: z czym połączyc
A czy IG nie zależy od koloru soczewicy? Wydaje mi się, że czerwona ma wyższe
IG niż zielona (albo na odwrót, teraz nie mam gdzie sprawdzić).
Ja lubię z oliwą, czosnkiem i przecierem pomidorowym, posypane natką lub
koperkiem :)
Zastanawiam się nad pierożkami z soczewicą zrobionymi w cieście z mąki sojowej,
takie "po chińsku", ale nie wiem, czy to ciasto jest tylko ryżowe (tzw. papier
ryżowy, z którym robią sajgonki) czy może też można gdzieś znależć wersję
sojową. To byłby dobry pomyśł - takie pierożki, albo naleśniki z tego ciasta z
nadzieniem soczewicowym na słono-pikantno...




Temat: LUTOWO-KWIETNIOWE starania :-) kto ze mną?
To masz bardzo utalentowanego męża, skoro nawet pasztety piecze! Mój też wspaniale gotuje (oboje specjalizujemy się raczej w kuchni chińskiej, choc ja staram się czerpać natchnienie tez ze śródziemnomorskiej, a w ogóle uwielbiam eksperymentować - moje największe zeszłoroczne odkrycie to pierogi z dynią i skwarkami ))), ale co z tego, skoro często go nie ma, a jak jest, to tez nie ma czasu gotować... Ale ja bardzo lubię to robić, zwłaszcza, jak mam dla kogo (
Dzieki za krem, tego jeszcze nie stosowałam, ale kojarzę. Fajnie Ci, że masz juz swojego małego raczkującego Misiaczka )
Pozdrawiam




Temat: No to mamy juz swiat o jakim marzylismy...
Gość portalu: J.K. napisał(a):

> Do Mc Donaldsa nie zagladam.
> Kocham chinska kuchnie.
> Ale czy musze przez to kochac Chinczykow.?
> Wole demokracje (nawet te ulomna)
> od dyktatury (nawet tej oswieconej...)
> - Czy wystarczy ?

A o co ci chodzi, mozesz mi wyjasnic ? Ja tez wole pierogi od pilki noznej
ale czy to znaczy ze musze kochac kanadyjczykow ?
Sorry, ale to takie trele morele jak i twoje.
Pozdr, Imagine.



Temat: Dla wszystkich "Obcokrajowców " i nie tylko "
oj,jak u Was dobrze!!Jak Wam zazdroszcze-tych pyz pierogow,klusek slaskich i
innych temu podobnych..doczekac sie nie moge kiedy POLSKIE wyroby wtargna do i
zawladna EUROPA.Bo tutaj zarcie niedobre,poza wloskim,chinskim,indonezyjskim
itp.
Holenderskie sa tylko dobre sery i szparagi no itulipany i insze kwiaty,ale
ich sie nie je,hi,hi
wyglodzona "na" polska kuchnie i ogolnie!
P.S.Lablafox podoba mi sie Twoj wierszyk okrutnie i Mamajki tez!



Temat: matka karniąca-do restauracji??
hej
moge ci polecic chinska restauracje na rogu leszno i towarowej, sa tam takie
przepierzenia ze bedziecie sami nikt na was sie nie bedzie gapil duzo miajsca
mozna postawic wozek no i mozna sobie zamowic np pierozki na parze lub inne
gotowane pysznosci ktore ci nie zaszkodza
pzdr.
dorota



Temat: co robicie jak on mówi, że mu nie smakowało
kociamama napisała:

>> Droga Pajdeczko,
> ja gotuje pod swoim kątem, to co ja lubie, ale oczywiscie gotuje tyle, ze moj
> chlopak tez sie naje. On nigdy nie wybrzydza, bo traktuje to jako uprzejmosc
z
> mojej strony. Tak samo jak on gotuje, tez bardziej wtedy pod swoim kątem
> smakowym, ja nie wybrzydzam i traktuje to jako uprzejmość z jego strony.
> Faktycznie ciężko jest dogodzic wszystkim domownikom, dlatego ja nie brałabym
> na siebie takiej odpowiedzialności. Niech kazdy sobie robi to co lubi, albo
> niech kazdy gotuje obiad na zmiane. Problem z glowy. (Oczywiscie o ile dzieci
> maja więcej niz 12 lat spokojnie moga przygotowywac samodzielnie obiady)
>
> Pozdrawiam,
> Kociamama.

Nie wiem, co miałaś na myśli pisząc to, ale powiem ci, że to nie sztuka
ugotować każdy dla siebie. Sztuka ugotować codiennie coś co smakuje całej
rodzinie. Czasami sama mam na coś ochotę np. lubię wątróbkę z cebulką, ale
pozostali członkowie tego nie jedzą. A jeśli się weźmie pod uwagę godziny, o
których się jest w domu to naprawdę nie jest wiele czasu żeby coś przygotować.
Moi to by jedli na okrągło pierogi, gołąbki zrazy czyli to, co jest najbardziej
pracochłonne. Ja z kolei lubię risotto, który można bardzo szybko przyrządzić z
piersi kurczaka i chińskiej mrożonki, ale im to nie smakuje. Można zgłupieć
nieraz.



Temat: Kulinarne wspomnienia z akademika :-)
Poznań - akademik Zbyszko
jak juz sie skonczyly pierogi z domu (przywozilam zazwyczaj po 100;)) to sie
jadlo
1. kanapki i tosty
2. na pierwszym roku puree ziemniaczane z proszku (ohyda!)
3.spaghetti z sosem (najczesciej z torebki, ale jak byly swieze pomidorki, to
oczywiscie z nimi)
4.plastry baklazana smazone na patelni (tluste jak niewiadomo co, ale pyszne!)
5. ryz z jogurtem
6.makaron z sosem chinskim ze sloiczka + zolty ser;))

teraz mieszkam w mieszkaniu i gotujemy sobie takie normalne obiady - od
klasycznych do tych najbardziej wypasionych - lasagne np.
Pozdrawiam wszystkich studentow!




Temat: Mrożonki-używacie?-które polecacie?-co gotujecie?
Mrożonki
najchętniej korzystamy z mrożonych warzyw (szpinak, brokuły, brukselka), a
spośród nich z "mieszanki chińskiej". Potem tylko trochę mięsa, przyprawy, sos
sojowy i jedzenia po uszy.
Oprócz tego mrożone flaczki (ale tylko obgotowane, do zrobienia samodzielnego)
Wielkim łukiem omijamy wszelkie kluski, pierogi, bigosy. Tylko raz kupiłem
jakieś gotowe danie z ryżem (paelia, czy coś) i NIGDY WIĘCEJ! brrr.
Czyli - produkt jak najprostszy, nieprzetworzony.



Temat: najgorsza knajpa w koszalinie
Co do najgorszego jedzenia to moj maz sie nacial ostatnio kolo Dubouis na
kebabie, mięso żylaste i tłuste, bułka stara, nawet nasz pies tego jeśc nie
chciał, co do najgorszej knajpy to nie polecam Vilagio na Jana z Kolna,
dostałam tam tragiczne spalone frytki i podłą salatkę, ale uwielbiam Vilagio na
Matejki, przepyszne jedzonko w przystępnej cenie, i lubię też włoską w
teatrze,a mój mąz jedzenie w chińskiej na Jana z Kolna Najgorsze dla mnie
zarcie jest karczmie Jamneńskiej,poza pierogami i smalcem reszta to ochyda i to
dziwne,skoro własciciel Viva Italia i Karczma Jamneńska to ta sama osoba.



Temat: Czas na Zurawia
Jeśli to są rymy częstochowskie to co pan powiesz na to
"Żuraw":

Płacze pani Żurawiowa w dzielnicy akacji,
Bo pan Darek po treningu miał być na kolacji.
Tak się godzin wyznaczonych pilnie zawsze trzyma,
A tu już po jedenastej - i Darka ni ma!

Wszystko stygnie: chinska zupka na wieczornej rosie,
Sześć pierogów nadziewanych w konwaliowym sosie,
Kurczak z rożna, przyprawiony gęstym cieniem z lasku,
A na deser - tort z wietrzyka w księżycowym blasku.

Może mu się co zdarzyło? Może go napadli?
Szare dresy potargali, wielki talent skradli?
To przez zazdrość! To Dziad z bandą srebrnolisiątek!
Dresy - głupstwo, bo odkupi, ale talent - majątek!

Nagle zjawia się pan Darek, żągluje, skacze...
"Gdzieś ty latał? Gdzieś ty kopał? Przecież ja tu płaczę!"
A pan Darek słodko ćwierka: "wybacz, moje złoto,
Ale Hanover taki piękny, że szedłem piechotą!"



Temat: muzeum
zzdorka napisał:

> Kiedys w w-wie byla taka wystawa pamiatek po PRL. Nie pamietam dokladnie, ale
> wlasnie byl bufet, herbata w szklance na spodku, pierogi itd. Plawilam sie
> rozkosznie w tych reliktach historii. Ale za chiny wrocic bym nie chciala.

nikt pewnie by nie chćiał tam wrócić ale pośmiać się z butów marki Relax zawsze
można




Temat: Restauracje włoskie w waszych miastach
magdzie napisała:

> gdzie sie wybrac z moim chlopakiem ktory przyjezdza
> w maju z wloch ( jest wlochem) i nie wiem czy warto wybierac kuchnie wloska
> czy tez pojsc moze do innych np. egipskich:))

Ojej, dla mnie to bez sensu - prowadzić Włocha do restauracji włoskiej - chyba
że jest tak ograniczony jak jeden mój znajomy Włoch, który niczego innego
oprócz pasty nie weźmie do ust i za Chiny nie pójdzie do restauracji innej niż
włoska. Jeżeli zalicza się do tej kategorii - prowadź go do Splendido czy La
Scali, ewentualnie Casa Patio (zwłaszcza jeśli on płaci :)
Jeżeli jest otwarty na nowe doznania - weź go do restauracji z kuchnią polską
(w końcu zastanów się - czy Ty przyjeżdżając do Włoch szukasz restauracji
polskich???). Niech zje pierogi, golonkę, barszcz...
Ale egipska??? Skąd ci to przyszlo do głowy? (abstrahując od poziomu tych knajp
we Wrocku). Już prędzej Sankt Petersburg...



Temat: IKEA w Zielonej? Czemu nie ...
Narescie ktos rzetelnie i madrze podsumowal tensklep to co tam jest to naprawde
TANDETA ludzie pezypomnijcie sobie sklep 1001 drobiazgow i opamietajcie sie za
co placicie za buble za lyzke drewnianna do pierogow 25zl za durszlak 85zl albo
wiecej ktos robi miliony na naiwnosci innych pootwierali tych sklepow wszedzie
a to nic specialnego scierki do naczyn z chin takie same za jednego zlotego jak
tam za 5zl smiech.Bylam widzialam przypomnial mi sie wlasnie 1001 drobiazgow i
wyszlam a ceny utkwily mi w glowie .Pozdrawiam



Temat: Watek Kulinarny II
Pierogi gryczane, pielmieny, ruskie - oto gdzie wyladowalismy po chinskich
przysmakach.

A czy ktos zna kulasze???
(oczywiscie oprocz forumowiczow Roztocza, bo tam danie "kulasza" bylo juz
wielokrotnie dyskutowane). Pozdrawiam smakoszy swojskiego jadla :))

Wiola, a sama sobie zrob ser - ja zrobilam, jak juz zatesknilam za twarogiem :)



Temat: Czy wegetarianie coś jedzą w zimę?
Wegetarianie jedza latem i zima. Z wyjatkiem tych, ktorych pochlania sen
zimowy. Bo jak juz zapewne gdzies slyszalas, wielu wegetarian latem je trawe z
ogrodka, zas na okres mrozow bierze kocy, spiwory i chowa sie do glebokich
norek, gdzie przesypia cale miesiace. :))) Nie wszyscy jednak sa milosnikami
glebokiego snu, gdyz wielu wegetarian ma oczy szeroko otwarte, widza dalej i
czuja wiecej. Na zime polecam:
- surowe warzywa i owoce
- warzywa i owoce suszone
- suszone grzyby
- kiszone ogorki, kapustka, buraczki i salatki ze sloika
- przetwory na zime, kompoty (uwielbiam truskawki ze sloika roboty mojej babci)
- kasze, ryze, ziemniaki, makarony
- zupy warzywne z dodatkiem ziol i przypraw
- smazone kotleciki warzywne, zbozowe
- oleje, zalewy
- makarony, pieczywo
- maselka ziolowe, czosnkowe i pieczone roslinne pasztety wlasnej roboty
- soki, napoje, cale bogactwo herbat
- dania kuchni chinskiej, indyjskiej, meksykanskiej

Cala masa tego, jak widac. A wymienilam rzeczy weganskie. Polskich dan
wegetarianskich zas jest cala masa; nalesniki, pierogi, placki, zapiekanki,
jajecznice, golabki i krokiety w wersji wege.
Smacznego :))




Temat: nieportugalskojezyczni brazylijczycy
Rio jest znacznie bardziej niebezpieczne niz SP.

W Curitibie poznalem dwoje Polakow, trzecie pokolenie, po polsku 5-6 zwrotow i
tyle (on- wlasciciel polskiej restauracji, ona- artystka, wlascicielka paru
straganow z pierogami).
"Japonczykow" wielu, jednak niewielu mowi po japonsku, nawet w japonskiej
dzielnicy w SP.
Natomiast na lotnisku w Londynie napotkalem grupke niemieckich blond
Brazylijczykow czekajacych na lot do SP, ktorzy miedzy soba mowili po
portugalsku, zas z napotkana Niemka biegle po niemiecku.

Brazylia jest bardzo etnicznie wymieszana, jednak rownie bardzo
"zluzytanizowana" (?). Fale emigracji wyczerpaly sie gdzies w pierwszej polowie
20 wieku, plus -o czym ktos powyzej wspomnial, a ja o tym nie wiedzialem-
owczesna odgorna polityka asymilacyjna zrobila swoje.

Wiem jednak skadinad, ze obecnie znow ma miejsce pewien boom imigracyjny z Azji
(Chiny, Tajwan), oraz "na czarno" z Afryki (Angola).




Temat: jaką KUCHNIĘ lubicie?;-)
no to ja będę chyba oryginalna: sushi, tempura, sashimi!! czyli japońską :-)
a poza tym nieco tańszą indyjską. Ale gotuję też dania z kuchni chińskiej,
wietnamskiej, tajlandzkiej. Z bliższych nam włoskie spaghetii, a z polskiej
wszystko co mama ugotuje i babcia oczywiście :-) kocham nóżki w galarecie i
pierogi z kapustą!! i rosół z lanymi kluskami!!




Temat: Jak to z wami wlasciwie jest?
Podobnie jak Kropisia, jestem tu, bo tu jest moj maz- Amerykanin, jego
znajmosc polskiego to ilosci sladowe.. on zaraz po studiach, szukajacy pracy do
niedawna, wesolo nie nie bylo..Nigdy mnie do USA nie ciagnelo, chcialam do
Nowej Zelandii albo Japonii;-), odnosnie swojego zycia, czytaj wiecznego
rozpakowywania i pakowania plecaka i przemieszczania sie z miejsca na miejsce?
zawsze chcialam podrozowac, nauczycielka geografii, kiedy bylam w 5 klasie
organizowala co miesiac specjalne dni, Dni Chin, Dni Libii, gotowala wtedy
potrawy z danego kraju, organizowala wystawy.. do dzis pamietam smak ryzu z
warzywami;-) Ten glod podrozy chyba wzial sie stad, ze jako dziecko rodzicow
nie stac bylo wysylac nas nigdzie.. w LO wyjechalam do Holandii na wymiane
miedzyszkolna, potem juz na studiach jechalam tam, gdzie dawano prace,
stypendium w Portugalii, Anglia wzdluz i wszerz.. Polska bedzie zawsze dla mnie
domem, takim prawdziwym z barszczem i pierogami, ale nie ustaje w wysilkach
poszukiwania nowych miejsc i nowych "domow", kiedys znajde ten kawaleczek dla
siebie
Moje rodzenstwo, z calej 5 zostala w Polsce tylko najmlodsza siostra, ma
dopiero 11 lat, wiec decyzji o emigracji jeszcze nie podejmuje;_)



Strona 1 z 2 • Zostało wyszukane 160 rezultatów • 1, 2